- Wydaje mi się, że dobrze by było Rakbarze, gdybyśmy, że tak powiem ''naładowali'' je po równo. ÂŚwiat lubi równowagę... Cztery moje, cztery twoje - powiedział czarodziej i wyskandował kolejny czar wyciągając przed siebie dłoń i wysyłając energię magiczną w eter.
- Izipash ipush! - powiedział i wystrzelił piorun kulisty wprost w jedną z kul. Teraz czekał tylko na towarzysza.