Tereny Valfden > Dział Wypraw

Jeden, by wszystkimi rządzić

<< < (4/78) > >>

Isentor:
- Z osobistych obserwacji raczej obstawiałbym Tinrilet.

Elrond Ñoldor:
// Tak to jest, jak nie wiemy nawet jak wyglądają nasze księżyce. Bo co innego szara kamienna masa poprzecinana kraterami, a co innego bujna planeta. ;)

- W czasie gdy chyba Aragorn organizował wyprawy do tego wymiaru, ja smacznie spałem w objęciach śmierci. Nigdy tam nie bylem. A szkoda. Mogło być ciekawie - był już wieczór. Elrond dalej patrzył w niebo. Chciał zobaczyć księżyce.

Rakbar Nasard:
Rakbar nienawidził dżungli - za duchotę jak i licznie występujące owady, które obsiadywały jego głowę lub wdrapywały się po nogach. Spojrzał na dół z myślą, że tam jest gorzej i marudzić nie powinien. Przysłuchwił się w ciszy rozmowie towarzyszy, bowiem nie był w rzeczonym miejscu i wiedział o nim niewiele.
- Widzisz, Elrondzie. Gdzie teraz na wakacje pojedziesz? - wstał, trzymając się ręka za gałąź wychodzącą z głowy enta i spojrzał na wprost. - Doprawdy daleko to wejście. - mówił, drapiąc się niemal po całym ciele.

Isentor:
- Jeszcze kilka godzin wędrówki i będziemy na miejscu.



//Opisywaliśmy kiedyś księżyce, jeden jest biały zaś drugi zielono niebieski.

Rakbar Nasard:
- Wspomniałeś wcześniej o portalu na kontynent. Spodziewasz się spotkać takowy, ale czy wiesz, gdzie go szukać? Najbliższe nam państwo to właśnie Ilusmir, dawny dom draconów. Tutaj też żyli, zatem można przypuszczać, że ten wybitny naród zbudował sieć połączeń miedzy wyspami a kontynentem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej