Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Rakbar Nasard:
- Tak, to byłby zdecydowany atut w postaci zaskoczenia i mobilności. Mam nadzieje, że nie będzie to przypłacone życiem kilku magów. Draconi na pewno się postarali. To rasa wynalazców, wyjątkowo wybitna. Czy dorównujemy potędze dawnych draconich adeptów? - ent sadził swymi wielgachnymi nogami wielkie kroki, co pomimo jego ogólnej powolności, dawało zadowalającą szybkość w gęstej dżungli. Jego łapy odganiały gałęzie innych drzew, zapewniając komfort podróży.
Isentor:
- Adeptów z pewnością, choć to się jeszcze okaże.
Elrond Ñoldor:
- Nie stawiajmy siebie tak nisko. Jesteśmy młodzi. Oni mieli wiele tysięcy lat na rozwój. Do czego my dojdziemy, gdy będziemy w ich wieku? Może za kilkaset lat będziemy latali statkami na wakacje na którymś z księżyców? - powiedział spoglądając w niebo. Dwa księżyce. Setki gwiazd. Czarodzieja bardzo kusiło, by kiedyś się do nich wybrać.
Isentor:
- Być może byłeś już na tym księżycu Elrondzie.
Elrond Ñoldor:
Na twarzy czarodzieja pojawiła się mina składająca się z połączenia zaciekawienia i zdziwienia.
- Po głowie chodzi mi tylko wyprawa do wymiaru draconów. Wymiarami są więc inne planety i księżyce, na których może być życie? To sugerujesz?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej