Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dźwięki z lasu II
Devristus Morii:
Ruszyłeś przed siebie z kopyta. Wiedziałeś, w którą stronę się udać i co może Cię tam czekać. W końcu czytałeś raporty. Nagle poczułeś dziwne uczucie przerażenia i lęku...
Nikolaj:
Dziwne, to i podejrzane... pomyślał wolno ocierając pot z czoła. Skupił się najbardziej jak mógł. Stanął wyciągając łuk, piekielnie szybko wyciągając strzałę i naciągając ja na cięciwie. Odetchnął głęboko kilka razy i ruszył w kierunku w którym zmierzał. Wiedział, że jego poprzednika również nawiedzały dziwne rzeczy. Starał się wyrzucić z umysłu owe uczucia, wmawiając sobie że to tylko jakieś potężne czary. Nie mniej jednak broń miał cały czas w pogotowiu. Wiedział, że jedne czary mogą mu mieszać w umyśle. Wiedział również że inne mogą nasłać na niego wrogów. Parł cały czas do przodu. Z trudem, ale nie poddawał się.
Devristus Morii:
Przez całą drogę towarzyszyło Ci to dziwne uczucie. To nie było normalne, z czego zdawałeś sobie sprawę. W końcu doszedłeś do domku drwala. Z raportów wynikało, że był to zadbany budynek. Jednakże Twoim oczom ukazały się jego zgliszcza.
Nikolaj:
Czas i może coś więcej... pomyślał i podszedł do domku. Wszedł w zgliszcza, chcąc dowiedzieć się jak najwięcej o sposobie w jaki ucierpiała budowla. Kto lub co mogło doprowadzić do zniszczeń. Sprawdzał wszystko. Każdy decymetr budowli.
Devristus Morii:
Na zgliszczach zobaczyłeś świeżą krew, co od razu zlokalizował Twój instynkt wampira. ÂŚciany były zniszczone, a środek był całkowicie spalony. Brakowało piętra, którego szczątki znajdowały się na dole w postaci popiołu i spalonych beli.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej