Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dźwięki z lasu II
Nikolaj:
Ten mógł jedynie pluć sobie w brodę, że nie odwiedził starych dracońskich tuneli pod krasnoludzkim miastem i nie odwiedził nauczyciela, który pokazałby mu jak wyciągnąć informacje z takiej krwi. Pokręcił tylko głową z dezaprobatą na swoją głupotę, a następnie podszedł do krwi, przeciągnął palcem po niej, a paluch wsadził w usta. Co jak co, ale każda rasa miała swój charakterystyczny smak. A wypił do tej pory tyle tej krwi, że bez problemu mógł rozpoznać do kogo należała. Przynajmniej tyle mógł zrobić.
Devristus Morii:
Krew smakowała prawie jak bycza, ale niezupełnie. Domyśliłeś się, że krew pochodzi od jakiegoś Taurena, ale czy jest to drwal czy tajemniczy mag? Gdy tak smakowałeś krwi, kątem oka zauważyłeś w oddali dwa wilki stojące na skraju lasu. Wpatrywały się w Ciebie.
Nikolaj:
- Zawęża nam to krąg potencjalnych ofiar, morderców, czy istot które znalazły się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze - mruknął do siebie. Wypluł krew. I rozprostował się.
Wilki. Wilki zauważały się tak dziwnie i podejrzanie, że można było od razu stwierdzić, że ich umysły raczej do nich samych nie należą. Wyszedł z budynku tak samo jak do niego wszedł. Nie zdradzał, że je zobaczył. Nagle niespodziewanie odwrócił się w ich kierunku dając im jasno do zrozumienia, że je widzi.
- Przybyłem dowiedzieć się co zabiło drwala! - krzyknął w ich kierunku.
Devristus Morii:
W odpowiedzi wilki zawyły i wycofały się w głąb lasu. Poczułeś niesamowitą ulgę, a także brak uczucia niepokoju.
Nikolaj:
Uśmiechnął się. To była dobra wróżba. Może uda mu się rozwikłać zagadkę lepiej od poprzednika. Zaczął ponownie analizować miejsce zbrodni. Przyglądał się spalonym belkom. Dotykał popiołu i węgla. Starał się dowiedzieć, kiedy mniej więcej chata spłonęła. Przyglądał się zniszczonym ścianom. Chciał zgadnąć co je zniszczyło i kiedy. Jakie były odstępstwa czasu pomiędzy zdewastowaniem, a spaleniem. Najważniejszą kwestią były ślady krwi. Były świeże. Ale czy na tyle świeże, by osoba, która jest ich właścicielem znalazła się w domku po jego zdewastowaniu i spaleniu?
Wzrok i węch wampira były wyostrzone. Zdolności analityczne również nie najgorsze. Czy dzięki temu znalazł odpowiedzi na to czego chciał się dowiedzieć? Czy udało mu się coś z tego wydedukować?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej