Tereny Valfden > Dział Wypraw

Droga ku stabilności duszy

<< < (45/64) > >>

Devristus Morii:
Tak jest, panie Komisarzu.
Mare odwrocil sie i spojrzal na budynki okalajace rynek. Chcial przyswoic sobie ten widok, a takze moze straznicy cos omineli w tej dzielnicy. Po obejrzeniu budynkow, postanowił porozgladac sie za chodzacymi plotkami w postaci staruszek i kupcow bedacymi na rynku w Atusel.

Isentor:
Staruszki krzątały się po rynku ale jedyne plotki jakie wymieniały dotyczyły bezbożnic nieuczęszczających na nabożeństwa Wielkiego Archonta lub zawistnych sąsiadek.

Devristus Morii:
Jednym z najwiekszych szyldow wybijajacych sie z budynkow na rynku byl szyld kampani handlowej Pancerny Wiewior. Postanowil sie tam udac majac nadzieje, ze krasnoludy cos moze beda wiedziec.

Isentor:
Dotarłeś na miejsce, była jednak sobota. Nawet chciwe krasnoludy nie pracują w soboty.

Devristus Morii:
//Ktora godzina?

Rynek na chwile nic nie dawal Mare w sprawie Fereta oprocz pomocy komisarza Georga. Jeszcze raz spojrzal na rynek i udal sie do najbardziej bezpiecznej dla niegodziwcow i gagatkow dzielnicy - do portu. Tam postanowil udac sie do Tedda.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej