Tereny Valfden > Dział Wypraw
Droga ku stabilności duszy
Devristus Morii:
Tak jest, panie Komisarzu.
Mare odwrocil sie i spojrzal na budynki okalajace rynek. Chcial przyswoic sobie ten widok, a takze moze straznicy cos omineli w tej dzielnicy. Po obejrzeniu budynkow, postanowił porozgladac sie za chodzacymi plotkami w postaci staruszek i kupcow bedacymi na rynku w Atusel.
Isentor:
Staruszki krzątały się po rynku ale jedyne plotki jakie wymieniały dotyczyły bezbożnic nieuczęszczających na nabożeństwa Wielkiego Archonta lub zawistnych sąsiadek.
Devristus Morii:
Jednym z najwiekszych szyldow wybijajacych sie z budynkow na rynku byl szyld kampani handlowej Pancerny Wiewior. Postanowil sie tam udac majac nadzieje, ze krasnoludy cos moze beda wiedziec.
Isentor:
Dotarłeś na miejsce, była jednak sobota. Nawet chciwe krasnoludy nie pracują w soboty.
Devristus Morii:
//Ktora godzina?
Rynek na chwile nic nie dawal Mare w sprawie Fereta oprocz pomocy komisarza Georga. Jeszcze raz spojrzal na rynek i udal sie do najbardziej bezpiecznej dla niegodziwcow i gagatkow dzielnicy - do portu. Tam postanowil udac sie do Tedda.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej