Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nora przemytników
TheMo:
//Tylko nie pomylcie mnie z przeciwnikami :p
Zza rogu wybiegła zgraja przeciwników. Themo rzucił się w wir walki. Jeden z ochroniarzy chciał go ciąć od góry. Wojownik uniósł sztylet nad głowę i ze szczękiem kling zablokował wrogie ostrze. Następnie zamachnął się swym mieczem i wbił go w podbródek przemytnika, napotykając jakiś znaczący opór dopiero przy czaszce. Poczuł jak napięcie obcej broni zmalało i odrzucił ciało, które upadło na podłogę. Wtedy zaatakował go kolejny, od boku. Themo schylił się unikając płaskiego cięcia. Zaczął pochylony biec w jego stronę, uderzając go barkiem. Wbił mu sztylet w udo i popchnął go dalej uderzając nim o ścianę. Themo wyprostował się i uderzył go pięścią w twarz. Dłoń zaciśnięta na rękojeści nieco spotęgowała uderzenie a głowa przeciwnika ponownie, tym razem mocniej, łupnęła o ścianę. Rannemu z nosa i z pachwiny leciała krew. Poprawił jeszcze jednym uderzeniem i wyciągnął sztylet by móc powrócić do szyku swych towarzyszy, zostawiając wykrwawiającego się oponenta.
13x ochroniarz
Hagmar:
//Wybaczcie, też czasami mam życie osobiste ;p
- Cofnijcie się, granat! Anash! W jego lewej dłoni pojawiła się kulka magmy którą za pomocą psioniki cisnął w grópkę wybiegających zza zakrętu ludzi. Wybuch pourywał nogi przemytnikom.
- ÂŁadujcie kusze. Musimy tam wpaść. Anash! Dracon przygotował drugi granat magmy.
9x ochroniarz
TheMo:
-Trochę minie, zanim my naładujemy kuszę. A mogę się założyć, że tamci czekają już na nas mając swoje gotowe. Więc jeśli wyjdziemy zza zakrętu to skończymy jako sito. Jakieś pomysły?
Hagmar:
- Zasypie ich granatami. Mamy patową sytuację.
TheMo:
//Oni dalej wybiegają zza zakrętu czy siedzą tam za barykadami?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej