Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nora przemytników
Gordian Morii:
//: Dotarłeś do towarzyszy
TheMo:
Themo skinął głową i zdjął z pleców, jeszcze ociekającą wodą kuszę, która sama nie mogła się doczekać aż wystrzeli.
-Zostawmy jednego przy życiu, by nam wszystko wyśpiewał. Jeśli mają tego więcej to dobrze będzie wiedzieć. A i może jakąś premie za to dostaniemy.
Hagmar:
- Czyli musze nie czarować. Dracon posmutniał, dobył wiszący na plecach wielki czarny miecz.
- Zaczynajcie.
Gordian Morii:
- Mówię wam chłopy, jakieś skurwysyny kręcą nam się po... - nie skończył gdyż ujrzał waszą trójkę wyłaniającą się zza zakrętu kanału.
- To oni, brać ich! - krzyknął i całą grupa hurtem rzuciła się do stołów. Poprzewracała je i korzystając z nich jako osłony zaczęła ładować kusze. Kilko oczywiście ruszyło w waszą stronę z mieczami.
//: Sala długa na 25 metrów, szeroka na 6, wysoka na 5.
//: Nie wiem jakich informacji jeszcze potrzebujecie, pytajcie.
21x ochroniarz
TheMo:
A więc zaczęła się walka. Themo postanowił zrobić pierwszy krok. Przystawił kolbę kuszy do ramienia i nareszcie nacisnął ten chędożony spust. Bełt pomknął jak wystrzelony z... kuszy. Ugodził jednego z bandytów prosto w serce. Pocisk był zdolny przebić nie tylko kolczugę, ale i też narządy wewnętrzne. Wojownik szybko zarzucił kuszę na plecy, a dobył miecza. Drugą ręką sięgnął po sztylet by móc zranić przeciwników jeszcze bardziej. Czekał aż całe stado samo zechce podbiec.
20x Ochroniarz
24-1=23 żelazny bełt pozostało
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej