Tereny Valfden > Dział Wypraw

Obić mordy

<< < (14/14)

Gordian Morii:
Tymczasem dwóch przemytników z paniką w oczach ładowało towary do niewielkiej wiosłowej łodzi. Przejęci przerzucali kolejne worki sprawiając, że łódź zanurzała się na coraz większą głębokość.
- No i ptaszki wpadły. - powiedział przykładając pióro szabli do grdyki przemytnika imieniem Borys.
Mężczyzna przełknął głośno ślinę lecz nie odezwał się ani słowem.
- ÂŁadnie to tak? Myśleliście, że się nie dowiem? Jakie było wasze zadanie? Co?! - podniósł głos i chwytając tamtego za fraki wywlókł go z łódki.
- No, no, mieliśmy węszyć na Doral... - zaczął z przejęciem przemytnik gdy Themo wytargał na dechy jego brata.
- Mieliście węszyć na Doral. Dokładnie tak. - zgodził się kapitan kiwając głową na potwierdzenie swoich słów i schował szablę. - A czy to jest kurwa mać Doral?! Czy to jest Dora! - zaczął krzyczeć podnosząc przemytnika jakby był szmacianą lalką. - Myślicie, że ja jestem głupi? ÂŻe nie widzę, jak dwóch popaprańców stara się zepsuć to co robiłem tu już od jakiegoś czasu?! Oj chyba tanie wińsko przeżarło wam mózgi. Takich interesów się z Gordianem nie przeprowadza. - pchnął podtrzymywanego tak, że ten tylko gruchnął o dechy podłogi.
- Noo, ale panie kapitanie... - zaczął się jąkać rozcierając bolącą od upadku dupę.
- Kapitanie? Teraz kapitanie? Słyszałeś Themo? Tak piszczą szczury. - zwrócił się do towarzysza.
- Jeśli łaska przeszukaj ten magazyn może znajdziesz coś ciekawego, ja muszę porozmawiać sobie z naszymi kochasiami.

TheMo:
Themo na wszelki wypadek przeszukał swojego jeńca, gdyby ten miał broń. Rzucił go na ziemię, obok brata.
-Jak skończę przeszukiwanie, to ci pomogę.
Po tych słowach zaczął przetrzepywać magazyn. Brał swój miecz i podważał skrzynki a potem grzebał w nich w poszukiwaniu cennych rzeczy. Niektóre po prostu wywalił na ziemię, wraz z zawartością. Na końcu przeszukał martwych delikwentów.

Gordian Morii:
//: Znalazłeś w sumie 300 grzywien +15% z Twojego bonusu rasowego Ulubieniec Bogów, a więc w sumie znalazłeś 345 grzywien!

Gdy Themo przeszukiwał magazyn, Gordian miał czas na dokładne przepytanie przemytników odnośnie tego co robili, dla kogo pracowali i gdzie tego kogo znaleźć. Zachował te informacje dla siebie, gdyż były one dość delikatne i wolał niepotrzebnie nie narażać towarzysza na niebezpieczeństwa związane z ich przypadkowym ujawnieniem.
- Wiecie jaka jest kara za przemyt? - zapytał klęczących przed nim mężczyzn, którzy w ekspresowym tempie zbledli.
- Yyy... stryczek.. - odparł smutno jeden.
- Albo odcięcie palców... Co wybieracie? - zapytał z nieskrywaną satysfakcją, jednak nie czekał nawet na odpowiedź, bo była mu ona oczywiście znana. Dwie drżące łapy powędrowały na jedną z ocalałych skrzyń, których nie zdążył rozbić Themo.
- Nie ruszać, bo stracicie całe dłonie. - rzekł wysuwając czarną szablę z przywieszonej do pasa pochwy. Przemytnicy drżeli, a na ich czołach pojawiły się grube krople potu, zaciśnięte zęby i powieki wskazywały, że bali sie okrutnie. A po prawdzie mięli czego. Zaczął więc całkiem formalnie
- Ja, wicehrabia Gordian Morii, na mocy powierzonego mi Prawa i godności Marszałka Koronnego, za przestępstwa wielokrotnego przemytu szkodzące Królestwu i ludziom go zamieszkującym skazuję niniejszym Slavika i Borysa, na obcięcie palców prawych dłoni, jako karę i przestrogę dla im podobnych. - nie bawił się w wyszukane przemowy i wielowątkowe dywagacje. Oni wiedzieli, za co, on wiedział, że może. Kończąc po tych słowach zamachnął się i precyzyjnym cięciem szabli z czarnej rudy odrąbał w sumie osiem palców pozostawiając u okaleczonych dłoni tylko kciuki.
Skazańcy wrzasnęli tylko przeraźliwie i zemdleli z bólu.
- No, teraz jeszcze tylko trochę medykamentów. - powiedział do siebie i sięgając do wiszących na piersi buteleczek odkorkował dwie z nich. Polał krwawiące dłonie miksturami leczenia ran, które powoli zatamowały krwawienie. Owinął je też kawałkiem płótna a potem chwytając jednego ze skazańców pod pachy wrzucił go do łódki.
-Themo, bądź tak miły i przytargaj tego drugiego.
Tracę 2x mikstura leczenia ran 0,3l

TheMo:
Themo posłuchał Gordiana i wtargał nieprzytomnego przemytnika na łódkę. Rzucił im jedno wiosło i kawałek płachty, by nie zamarzli z nocy.
-No co? Bądźmy ludźmi.
Położył buta na brzegu łodzi i był gotowy ją odepchnąć.

Gordian Morii:
- Wskakuj do środka i odpływamy. - odpowiedział mu Gordian i złapał za stojącą pod ścianą beczkę z tranem jakiegoś morskiego stworzenia i polał nim towary. Gdy wszystko było już konkretnie nasączone tłuszczem podpalił wszystko rzucając na jedną ze skrzyń wiszącą u sufitu lampę.
- Spływamy nim się ludzie zbiegną. - powiedział do towarzysza i chwycił za wiosło. Powoli opuścili magazyn, a później port. Widzieli jasną łunę bijącą w niebo i słyszeli również wrzaski kilku osób
- Gore! Pożar! Stary magazyn! - krzyczał ktoś próbując gasić konstrukcję, która po kilku chwilach zapadła się i razem z całym zgromadzonym wewnątrz dobytkiem zatonęła w kanale.

Wyprawa zakończona
Gordian wraz z Themo wybrali się do portu Atusel, by zrobić porządek z dwoma przemytnikami, którzy grasowali w tej dzielnicy przekonując kupców do sprzedaży lewego towaru. Po pertraktacjach z trzema kolejnymi kupcami, Gordian i Themo zdobyli informacje dotyczące przemytników i dopadli ich w starym magazynie portu zbożowego. Tam wywiązała się krótka walka z ich obstawą, a sami przemytnicy, którzy jak się okazało byli byłymi pracownikami Gordiana otrzymali stosowną nagrodę za łamanie prawa. Z obciętymi palcami prawych dłoni, nieprzytomni zostali wywiezieni łódką z magazynu, który po podłożeniu ognia spłonął razem z całym przemycanym towarem.

Nagrody:

Themo - 195 grzywien
Gordian - 150 grzywien

Talenty:

Themo
Aktywność: 1 srebrny talent (+1 srebrny talent za bonus rasowy)
Opisy: 1 srebrny talent
Walka: 1 srebrny talent
Bonus pieniężny: 150 grzywien

Gordian
Aktywność: 1 srebrny talent (+1 srebrny talent za bonus rasowy)
Opisy: 1 srebrny talent
Walka: 1 srebrny talent
Bonus pieniężny: 150 grzywien

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej