Tereny Valfden > Dział Wypraw
Niebezpieczne góry
Rakbar Nasard:
Rakbar prędko wstał, wsystraszony dochodzącymi go dźwiękami. Rozejrzał się nerwowo, zastanawiając się co zrobić. Przyzwanie drzewca nie wchodziło w grę, gdyż niezniszczonych drzew wokół niego nie było. Mógł jednak stworzyć golema. I tak też zrobił. Zagarnął z ziemi nieco materiału i przelał weń swoją energię magiczną. Rozpoczął za pomocą psioniki kształtowanie golema na formę, jaką zapamiętał z bibliotecznych ikon. Na zakończenie, okultysta Rakbar stworzył wieź między sobą, a dopiero co wyrzeźbionym ciałem golema. Tak więc powstał ogromny stwór o masie 300kg, o torsie nienaturalnie wielkim, długich łapach i płaskiej twarzy.
Canis:
Gdy wstaliście, ujrzeliście, ze zewsząd wokół polany, na odległość 10 metrów od niej, czyli w odległości 20 metrów od każdego z was pojawiły się wilki i kreshary. było to niecodzienne zjawisko, gdy psowate i kotowate atakują wspólnie wymieszane. Ponownie na oczach dojrzeliście, ze są przekrwione, a z paszczy wilków sączyła się piana... Razem to było 3 wilków i 5 kresharów, oddalone od siebie po parę metrów biegnące wprost na was lawirując między drzewami, co utrudnia wam działanie zaklęciami bezpośrednimi, gdyż wiecie, ze traficie wyłącznie w drzewa... Z kolei Niedźwiedź był już upieczony, unosił się piękny zapach pieczonego mięsa... ciekawe kiedy się przypali...
3x Wilk
5x Kreshar
Elrond Ñoldor:
Elrond pociągnął kamiennym nosem. Przemówił kamiennym głosem.
- ÂŚniadanie gotowe. Rakbarze, masz władzę nad ogniem. Mógłbyś zdusić płomienie? Nie chciałbym jeść węgielka. Tylko jakbyś mógł to się pośpiesz...
Rakbar Nasard:
Golem łapą trącił obudowę ogniska, niszcząc ją. Ziemia spadła na ogień i zdusiła go. Wkrótce z paleniska wydobywał się jedynie mały dymek. To trwało jednak tylko chwilę, bo potem rozegrała się już masakra.
Golem rozpędził się do dużej prędkości i wbiegł w grupkę napastników, machając swoimi ogromnymi łapskami na lewo i prawo. Pomimo zaciekłości i szybkości golema, trafił on jedynie dwie bestie. Większość manewrów zablokowały mu drzewa, choć gięły się i łapały pod naporem jego siły. Jeden został zdzielony bardzo mocno w kręgosłup, najprawdopodobniej rozrywając go. Spowodowało to niedowład kończyn. Istota pozostała przytomna, a jej pełne bólu pomiaukiwanie zapewne oburzyłoby niejedną mieszkankę Efehidon. Zamach golema w tył trafił skradającego się wilka, uderzając go prosto w pysk. Uderzenie było bardzo potężne, wskutek którego wilk zmarł niemal od razu. Dolna szczęka nie odpadła od ciała tylko dlatego, że podtrzymywała je skóra. Pysk został niemal rozbity na dwie części i spłaszczony, co najpewniej było bezpośrednią przyczyną zgony, żaden bowiem organ nie przetrwał uderzenia. Wilki skoczyły wtedy do ataku na Golema, gryząc i drapiąc nogi oraz ręce. Wszystko to bezskutecznie, bowiem golem był za twardy nawet na ich ostre kły. Przyzwana istota skupiała całą uwagę zwabionych napastników.
2x Wilk
5x Kreshar (w tym jeden sparaliżowany, niezdolny do chodu)
// Pociągnijmy tą walkę dłużej.
Elrond Ñoldor:
// A co, za szybkie były pozostałe? ;)
Dwa wilki obrały sobie za cel czarodzieja. Ten stał trzymając w jednej dłoni kostur który szybko wbił w ziemią pozostawiając dłonie wolne i koncentrował się. Nagle szybko pchnął przed siebie w wybrane miejsce dłonie i wyskandował zaklęcie.
- Aresh! - kamienne kolce wystrzeliły z ziemi. Nie trafiły jednak, wilk w ostatniej chwili zdążył przebiec nad miejscem, z którego miały wystrzelić. Jeden jak i drugi dobiegły niemal jednocześnie do człowieka i rzuciły się na niego z pazurami i kłami skutecznie przewalając biedaka na ziemię. Kły i pazury jednak na nic się nie zdały. Mając jedną rękę wolną Elrond uderzył w łeb jednego z wilków, który na moment zaprzestał nadzwyczajnie dzikiego ataku na członki maga.
2x Wilk
5x Kreshar (w tym jeden sparaliżowany, niezdolny do chodu)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej