Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #11 - Drugie podejście
Nawaar:
- Powiedziałem, że możemy sobie pomóc nawzajem. Potrzebuję tego, co ty trzymasz w rękach w zamian mogę zaoferować swoje przyszłe usługi, kiedy zakończę szkolenie. Nie widzę sensu tutaj, kłamać ani udawać że jestem kimś innym. Jednocześnie chciałem podziękować za ratunek.
Canis:
- Nic mi nie możesz zaoferować bo jesteś zwyczajnie nikim. A inwestowanie w barana, który ma przerost ambicji nad swoje możliwości jest nietrafioną inwestycją. I nadal nie zrozumiałeś pytania. Nie obchodzi mnie przedmiotowo co chcesz mi zwędzić, tylko całościowo czego tu szukasz, kto cię przysłał, na cholerę ci mój sekstans. Jeżeli nie potrafisz mi na to odpowiedzieć to wynoś się stąd i nie wracaj.
Nawaar:
- Przyszedłem, tylko po sekstans. Zleceniodawców Ci nie wyjawię, wolałbym już zdechnąć tutaj aniżeli to powiedzieć. Jestem głupcem, że przyszedłem grać tutaj w otwarte karty, śmiało możesz mnie tak nazwać, a nawet gorzej powiedzieć. Jednakże potrzebuję tego cacka, do zmienia mojego życia magu.
Canis:
- Eh... należysz do opornych gołąbku, bo krukiem to cię nazwać nie można. Zapominasz o prostym fakcie. Gdy zostajesz zdemaskowany podaj wszystko. wszystko wyjaw. Ale niczego zgodnego z prawdą. Gdy pytam kto? Mów, że strażnik miejski z jakiegoś zadupia. Po co? Po kwiatka z ogrodu. Powiedz wszystko, tylko kierujące w ślepe uliczki. A teraz, czemu ta kradzież ci się nie powiodła?
Nawaar:
- Dobrze wiesz, czemu bo źle to zaplanowałem od samego początku. Choć liczyłem na łut szczęścia, że zajdę od tyłu i znajdę otwarte okno. Różne rzeczy się dzieją, nawet takie że akurat znów przechodzili strażnicy miejscy i nie wyszło. Dodatkowo liczyłem na to, że nie będziesz trzymał sekstansu przy sobie. Tutaj się również myliłem. Choć wezmę twoją naukę, przyda się na pewno.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej