Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #11 - Drugie podejście
Canis:
Nim zdążyłeś odejść drzwi chatki otworzyły się z hukiem, a w nich stanął ten łysy mężczyzna w okularkach ściskający złoty sekstans.
- Co to tu za hałasy pod moim domem?!
- Ten człowiek tu coś węszył i się skradał jak pies na czterech łapach, zdziwiliśmy się...
- Dajcie spokój mojemu niewolnikowi! Franek, chodź. Starczy tej kary i nie denerwuj straży więcej. - Powiedział do ciebie zapraszając dłonią do domu.
Nawaar:
Elf wyczuwał kłopoty, ale jednak mógł zbliżyć się do celu, tylko jakie Nathaniel miał szanse z magiem. Praktycznie żadnych, lecz oczywiście nie odmówił z zaproszenia. - Dobrze panie. Powiedział z pokorą, choć udawał zaledwie. - Do zobaczenia panowie. Zwrócił się do strażników i wszedł do domu łysego.
Canis:
Usiadł wygodnie w fotelu w pobliżu swoich świec.
- Czego tu chcesz, czemu węszysz przy moim domu?
Nawaar:
Elf stał i nie zamierzał siadać. - Dobrze wiesz, czemu przybyłem. Tutaj elf zlustrował człowieka i mówił dalej. - Myślę, że możemy dojść do porozumienia. Mości panie.
Canis:
- Niegrzecznie jest nie odpowiadać na pytanie gospodarza domu, szczególnie, gdy ten uratował twój tyłek przed trafieniem do więzienia. Więc... Czego tu chcesz, czemu węszysz przy moim domu?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej