Cholerne szychy zawsze lubią efektowne wejścia. Zwyzywałam sobie trochę w myślach tego gościa. Kolejny się znalazł, co próbuje mnie przestraszyć. Ale ja się nie dam nikomu. Nie wytrzymałam i musiałam mu powiedzieć co o nim myślę.
-Nie znamy waszego położenia? Może to dla was dobrze, bo my nie gadamy z facetami bez jaj. Chyba nie chcesz nam właśnie tego zakomunikować? Tylko skoro masz jaja, to czemu siedzisz w tej piwnicy, kuląc się ze strachu przed sołtysem?
Wiedziałam, że bardzo mocno przesadziłam. Nie obchodziło mnie to jednak w ogóle. Miałam dość tych gierek tego pana i musiałam spróbować przejąć kontrolę nad tą rozmową. Gniewnych ludzi kontrolować jest łatwiej.