Tereny Valfden > Dział Wypraw
W pogoni za szczurem
Aaria Kruczowłosa:
Cholerne szychy zawsze lubią efektowne wejścia. Zwyzywałam sobie trochę w myślach tego gościa. Kolejny się znalazł, co próbuje mnie przestraszyć. Ale ja się nie dam nikomu. Nie wytrzymałam i musiałam mu powiedzieć co o nim myślę.
-Nie znamy waszego położenia? Może to dla was dobrze, bo my nie gadamy z facetami bez jaj. Chyba nie chcesz nam właśnie tego zakomunikować? Tylko skoro masz jaja, to czemu siedzisz w tej piwnicy, kuląc się ze strachu przed sołtysem?
Wiedziałam, że bardzo mocno przesadziłam. Nie obchodziło mnie to jednak w ogóle. Miałam dość tych gierek tego pana i musiałam spróbować przejąć kontrolę nad tą rozmową. Gniewnych ludzi kontrolować jest łatwiej.
Canis:
- Co to znaczy, kulić się? Nie znam takiego słowa, skoro jednak ty je znasz, to zapewne sama tak czynisz. Tylko głupia osoba zdradza brudne sekrety ćwierci mieszkańców tej wioski przy praworządnym sołtysie. Odrobina kultury i taktu wymaga, by zachować finezję i robić to za jego plecami. - Odpowiedział spokojnie.
Anette Du'Monteau:
-Parę prostych słów i odrobiną pewności siebie w glosie przekonało go o czymś zupełnie innym niż nasz prawdziwy cel. Możesz więc się uspokoić. Zresztą nie ty ryzykowałeś a bardziej my. Przejdziemy do rzeczy?
Canis:
- Zwrócenie się w kwestii zrabowanego konwoju do znanego, elitarnego zabójcy, najlepszego w tej okolicy, powszechnie znanego ze swoich działań, dlatego uznawany za "emerytowanego" jest czymś, co zakrawa od razu o podejrzenia i zbrodnię. Was, kruków, może to nie obchodzić, macie swoją warownię, odgrodzoną murem i dobrze ulokowaną, my musimy żyć wśród strażników i praworządnych ludzi każdego dnia, mając jedynie swoją piwniczkę i magazyny, gdzie skupisko ludzi od razu jest potencjalnym celem i podejrzanym zgromadzeniem. Gdy przychodzicie do nas, musicie stosować się do naszych reguł, albo nie przychodźcie wcale.
Aaria Kruczowłosa:
-Dobrze więc. Masz rację, że sytuacja naszych organizacji trochę się różni. Jak mniemam to Ty jesteś tym znanym zabójcą? Pragnęłabym zauważyć, że to wasz człowiek nas tutaj skierował. My nie prosiłyśmy o audiencję z panem, tylko o wyjaśnienia w sprawie karawany, która ot tak wyparowała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej