Tereny Valfden > Dział Wypraw
W pogoni za szczurem
Anette Du'Monteau:
-Wybacz. Jest świeższa ode mnie. Nie kojarzy Ronalda. Ale ogółem jesteśmy początkujące. Człowiek ciągle się czegoś uczy, prawda?
Canis:
- Do aniołka mi daleko,
mój rechot kwasi mleko
i bywa, że się param wykańczaniem.
Całkiem nie wiem co to takt,
i jest w tym mały hak,
Chcę jak wirtuoz grać na fortepianie.
Jak się wezmę i zawezmę do Mozarta,
tańczą mi klawisze jak im gram,
Choć złamałem wiele ud ja,
pul-fugi i preludia,
Bo głęboko w sercu tam, marzenie mam,
żaden ze mnie nie kulturny durny ham.
Nie jednego stłukłem karka,
ale w duszy zakamarkach,
Jak każdy z was marzenie mam.
Zarecytował i pstryknął palcami, a w sali zapaliły się pochodnie zapalone przez 4 różnych mężczyzn wyglądających na przeciętnych bandytów.
- Tak śpiewa ten dureń, karczmarz. Nie zrozumieliście jednej rzeczy. - Powiedział zbierając rozdeptanego szczura i rzucił nim w kierunku zapalonej świecy i przewrócił ją, a ciało szczura zapłonęło ogniem. W kącie sali dojrzeliście 4 bandytów pokroju "pana szczurka" i innych podobnych stałych bywalców, nieprzeciętnych i różnych, będących siłą inną niż oddział regularnych bandytów. Co wydało się zastanawiające co do tego z kim teraz rozmawiacie.
3x Bandyta
2x Wojownik zgromadzenia
Są pod ścianami mniej więcej po 3 metry od was oddalone. ÂŁysy pan stoi w oddali 10 metrów od was.
Anette Du'Monteau:
-ÂŻe to ty chcesz rozdawać tutaj karty? Anette na razie nie przejęła się bandytami stojącymi w kątach.
Aaria Kruczowłosa:
-Ty brutalu. - Powiedziałam tylko patrząc na płonące ciało szczura, jednak na mojej twarzy gościł wyraz pełnej obojętności. -Czym ty chcesz nas przerazić? Musisz się bardziej postarać.
Canis:
- Kto powiedział "przerazić", chcę wam zaproponować intratny układ.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej