Tereny Valfden > Dział Wypraw
W pogoni za szczurem
Aaria Kruczowłosa:
-Czyli nie ma w krukach jakiejś wyraźnie określonej władzy? Jednej osoby, która by wszystkiego pilnowała?
Anette Du'Monteau:
-Nie. Zdarza się, że gdy jest taka jedna kompetentna osoba to są chęci jej wyeliminowania. Obecnie jest zbyt wielu ludzi odpowiedzialnych za różne przedsięwzięcia aby jakoś zaszkodzić nam.
Aaria Kruczowłosa:
-Może to i dobrze. Chociaż nie wiem jak to możliwe, że to działa. Jak dla mnie to zawsze znajdzie się ktoś zbyt zachłanny, kto zaraz wypełni pustą przestrzeń.
Canis:
Gaworzyłyście sobie przyjemnie i aby ominąć bramy miasta musiałyście wjechać na pole uprawne. Elegancko skopane przed zimą. Zaczęłyście delikatnie grząźć w ziemi, koła się zapadały pod ciężarem ciał, a również koń kopytami wtapiał się. Straż zdziwiona tym co widzi szybko przybiegła do was od bram w ilości 2 strażników.
- Cholera, panie ugrzęzły, jakoś pomóc? Trzeba was wyciągnąć z tego pola cholera...
Anette Du'Monteau:
-Kurwa mać... - bąknęła cicho Anette. Albo zaraz odejdą, albo dołączą do tych na wozie. -Mogą panowie spróbować ale nie polecam w żadnym razie podchodzić za blisko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej