Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu

<< < (28/42) > >>

Drasul:
Melkior spostrzegł jak czarna maź wydobywa się spod kory dębu, poczuł przy tym intensywny odór zgnilizny. Z puszczy dobiegł was głośny ryk dzikiego zwierzęcia.



- Ja iść!

Herszt goblinów wycofał się chowając w krzakach.

Melkior Tacticus:
- Ej! Ehh... Bogowie jaki smród. Elf chwycił pewniej łuk, cofnął się od drzewa i czekał...

Eric:
Eric ukucnął wśród listowia, schowany za pniem najbliższego drzewa. Ułożył dłoń na rękojeści miecza i wyglądał w kierunku, z którego dobiegał ich hałas tratowanego poszycia leśnego. Coś się zbliżało i Eric powątpiewał, czy tym razem będzie to istota równie szlachetna co jednorożec.

Drasul:
Polała była kołem o średnicy 14 metrów, pośrodku znajdowało się drzewo. Wszyscy przy nim staliście wypatrując istoty, która wydała ryk. Po przeciwnej stronie polany coś poruszyło się w gąszczu krzewów. Wyłoniły się z nich dwie dziwne istoty. Stały 7 metrów od was przygotowując się do natarcia. Piana i czarna posoka toczyła im się z ust, wyglądały na zdeformowane kretoszczury, ciężko było to stwierdzić na pierwszy rzut oka.

Melkior Tacticus:
- Co to kurwa jest!? Elf uniósł naładowany łuk i naciągał cięciwę, 6 sekund. Wycelował w jednego z nich i wypuścił strzałę w stronę plugastwa szybko nakładając drugą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej