Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potłuczone szkło

<< < (15/22) > >>

Aaria Kruczowłosa:
-STOIMY TUTAJ! - Przerwałam im ponowną kłótnię. Następnie dokończyłam "przemowę" którą dla nich przygotowałam.

Canis:
Mieli cie głęboko w czterech literach. Machnęli ręką na cienie - najpewniej nie interesowałaś ich ty i twoje monologi i poszli do swoich domów stale mając się na wzajem na muszce im zniknęli za drzwiami.

Aaria Kruczowłosa:
Podążyłam wkurwiona za Mirosławem i weszłam bezceremonialnie do jego chaty. Wydarłam się za niego. -ZARAZ NAKOPIÊ CI W TÂĄ TWOJÂĄ TÂŁUSTÂĄ ÂŻYÆ, JEÂŻELI SIÊ NIE USPOKOISZ!!!

Canis:
siedział już przy stole i tylko skierował lufę muszkietu w twoją głowę.

- Wchodzisz do mojego domu bez pytania i masz czelność jeszcze mi się odgrażać? WYNOÂŚ SIÊ! - Powiedział całkowicie poważnie trzymając palec na spuście.

Aaria Kruczowłosa:
Wyniosłam się. Wolałam nie testować jego cierpliwości. Zwłaszcza gdy miał w rękach tą nieuczciwą, nieelegancką i w dodatku głupią broń. Z resztą widziałam, że nie ma skrupułów przed strzelaniem do ludzi. Wyszłam na dwór i odczekałam chwilę. Następnie grzecznie zapukałam do drzwi, pytając się o zgodę na wejście do domu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej