Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potłuczone szkło
Canis:
Nim dotarłaś oboje drzwi otworzyły się, wyszli przez nie dwaj mężczyźni, z jednego domu wyszedł grubszy, facet mający w łapach muszkiet i celujący w drugiego mężczyzn. drugi mężczyzna był znacznie chudszy i tak samo celował muszkietem w pierwszego faceta. Zorientowałaś się, że są na swoistej ścieżce wojennej ze sobą. Zbliżyli się do ciebie.
Aaria Kruczowłosa:
-Gdyby panowie odłożyli te muszkiety, z pewnością rozmawiałoby się nam o dużo łatwiej. - Musiałam jakoś spróbować załagodzić tą sytuację.
Canis:
Odłożyli muszkietu i skierowali lufy ku ziemi.
Aaria Kruczowłosa:
-O dużo lepiej! - zakrzyknęłam - Nie można tak było od razu? Nieważne. W każdym razie jak mówiłam, mam do was sprawę. Przychodzę tutaj od komisarza Georga. Mam dostarczyć dostawę szklanych butelek do Atusel do szklarza o imieniu Eryk. Domyślam się, że takie zamówienia już miały tutaj miejsce i wiesz o co chodzi? - Zwróciłam się do Mirosława. Następnie skierowałam swoje słowa do tego drugiego - Ty zaś będziesz powoził wozem i pomożesz mi dostarczyć te butelki na miejsce. Radzę wam współpracować przez ten czas, bo potrafię być niemiła.
Canis:
Powiedziałaś tylko pierwsze 3 zdania, gdy ci przerwali monolog.
- Dobra, pójdziemy do mnie...
- Nie! Do mnie!
- Nie badź taki...
- Chcesz mnie w pułapkę wciągnąć, nic z tego! Albo u mnie albo nigdzie.
- To wtedy nigdzie!
I w ruch ponownie poszły muszkiety, zaczęli do siebie celować.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej