Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potłuczone szkło

<< < (2/22) > >>

Canis:
- Drogi bywają bardzo niebezpieczne, zwłaszcza w Mirty. Ostatnio szajka bandytów zaczęła tam funkcjonować, ponadto Czarny Klif ma tam swój oddział. Ponadto niebezpieczna to okolica z tajemniczą historią.

//Mirty -> http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Mirty

Aaria Kruczowłosa:
//Nie wiem czy czytałeś test kruka mojej postaci, ale moja postać już była w Mirtach. Tak o o tym wspominam, może się przydać.

-Coś tam słyszałam o tym.- Mruknęłam - W takim razie wiem już chyba wszystko, czego potrzebuję. Wyruszam. Wrócę najszybciej jak będę mogła. Bywaj. Po tych słowach skierowałam się od razu do bram miasta, aby wyruszyć w drogę.

Canis:
//Wiem ^^ . Poniekąd pomagałem tworzyć twój test kruka ;) .

Palące słońce tego dnia doskwierało ci wybitnie. ukrop był niemiłosierny pociłaś się i byłaś zniechęcona podróżą. Wiele razy mijały cię wozy i karawany z i do Atusel, w kierunku w którym szłaś.

Aaria Kruczowłosa:
Z całych sił, musiałam starać się zapanować nad sobą aby nie zacząć świrować na tej cholernej drodze. Jakimś cudem udawało mi się to, chociaż graniczyło to z cudem. Odwalała mi szajba w lżejszych sytuacjach. Sił jednak było w nogach coraz mniej. Powoli zaczynałam powłóczyć nogami. Zaczęłam krzyczeć za wozami przejeżdżającymi obok mnie, aby mnie podrzuciły do Mirt. Nie dość, że wykonuję porządną robotę, to jeszcze proszę innych o pomoc. Jak nisko jeszcze upadnę z powodu zwykłego upału? Denerwowało mnie to, jednak wygoda czasami bierze górę nad charakterem i osobistym kodeksem honorowym. Musiałam trochę popracować nad siłą woli w wolnym czasie.

Canis:
-  Witaj młoda damo. - Powiedział lekko podstarzały facet. -  Wsiadaj tutaj. Podwiozę cię do Mirty. - Powiedział wskazując miejsce obok siebie na wozie. Był dobrze ubranym postawnym mężczyzną, być może kupiec, albo rzemieślnik sprzedawca - cholera wie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej