Tereny Valfden > Dział Wypraw

Niechciany gość - Cmentarz

<< < (4/5) > >>

Canis:
- To może lepij nie. Znosz że ty jakiego kowala? chybcikiem bym se skoczył, bo mnie tomtyż coś nie idzie. A wolał bym żech, by to miszczu jaki kowalski zrobił.

Mohamed Khaled:
- Musiałbyś iść do miasta, zgłosić się do któregoś.. Słyszałem, że hrabia Gunses czymś takim się para. Nie wiem jednakże, czy to prawda. - odparł na pytanie drwala. No cóż, nie miał tu wiele do roboty, a jednakże...

Canis:
-  Tak daleko to ja nie będę się szlajał. W Ombros coś znajdę. Może nowy kupie od tych nowych handlarzy. No nic dzięki ci to czcigodny nieznajomy. - Powiedział i wstając klepnął cie w ramię przyjaznym gestem i oparł topór na swoich barkach. tak ruszył w stronę Ombros pogwizdując sobie.

Mohamed Khaled:
Ruszył za ów drwalem - Do Ombros? Idę z panem, mam tam parę spraw do załatwienia.. Jeśli oczywiście możną - uśmiechnął się, szczerze można powiedzieć.
Ich cel był wspólny - dotarcie do Ombros.. Dlatego tez, zaczął nucić pieśń rodzinną, chcąc zapomnieć po części o niektórych sprawach.

Canis:
Twoją pieśń przerwał chuk uderzanego pocisku o stalowy topów.

- Co to kur*a! - Wrzasnął drwal w kierunku z którego doleciał pocisk. W krzaczyskach dojrzeliście gremlina i w tym momencie wyskoczył na was trablin.

1x Gremlin (15 metrów od was)
1x Trablin (12 metrów od was)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej