Tereny Valfden > Dział Wypraw
Niechciany gość - Cmentarz
Mohamed Khaled:
Czego to człowiekowi się nie przyśni? - zapytał sam siebie, wychodząc na z kwatery. Zapowiadał się bardzo ciekawy, a także piękny dzień. Wchłonął świeże powietrze, po czym wyszedł z głównej części twierdzy.
Jego celem było Ombros, a więc i tam zmierzał...
Canis:
Idąc szlakiem mijałeś pewien zagajnik. na dużym kamieniu w oddali siedział oparty mężczyzna. miał w łapach topór i przy pomocy kamienia ostrzył po łuku ostrze. Ubrany był raczej zwyczajnie, widać było dużo drzazg w pobliżu.
Mohamed Khaled:
- Drwal? - pomyślał, patrząc na człeczyne. Ostrożnie podszedł do człowieka, zerkając na niego. Był przygotowany do ataku, chociaż wolałby go nie zabijać - Przepraszam, pomóc panu? - zapytał, z nadzieją na zarobek.
Canis:
- Cholera, żem topór wbił ziemie przypadkiem i tęby tera je. Umisz oszczyć bronia?
Mohamed Khaled:
Nie wiem, co w tym trudnego... - pomyślał - Wprawdzie nigdy nie próbowałem, ale zawsze musi być ten pierwszy raz - zaśmiał się gdzieś w głębi duszy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej