Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŁowca Burz w pogoni na Doral
Nawaar:
Nathaniel spał sobie słodko gdy nagle jakieś głośne ryki dałby o sobie znać. Myślał, że ktoś kopuluje niedaleko miejsca gdzie spał. Elf podniósł się z koi i ruszył szukać skąd dochodzą ów dźwięki. Gdy w pobliżu kubryku nic się nie działo sługa Ventepi ruszył na pokład okrętu. Teraz mógł dokładnie usłyszeć ryki i warknięcia elf wyjrzał za burtę, a potem się schował dobywając łuku. - Kapitanie myślisz, że nas zaatakują?. Spytał niepewnie.
Rakbar Nasard:
- Kapitanie, one nas sprawdzają. Trzeba im odpowiedzieć tym samym, mogę ich uderzyć płomieniami albo kulą ognia, kiedy pokażą swoje ciało nad wodą. Co na ten temat myślisz?
Gordian Morii:
- Jeśli chcecie się rozerwać to możemy się zatrzymać. Wiatry nam sprzyjają i nie zapowiada się żadna zmiana. Nie mniej, nie. Nie zaatakują póki my ich nie zaatakujemy. - odpowiedział Nathanielowi.
-Tutaj przy statku woda jest zdecydowanie lepiej napowietrzona, a nasz prąd sprawia, że mogą płynąć szybciej, przy mniejszym zużyciu energii. Cwane bestie. Coś czuję, że mieszkają na tamtej rafie. Aragornie Opłyńmy tę skałę! Rakbarze, ty spłosz je, żeby uciekły od statku, a reszta przeładować działa. Ostrzelamy je kartaczami. Tylko lewa strona. Prawej nie ruszać.
Rakbar Nasard:
Rakbar wystawił ręce jak najdalej od burty, aby ogień nie miał możliwości rozprzestrzenić się na statek. Posłuchał rady Gordiana, nie planował ich atakować, a jedynie przestraszyć.
- Heshar anash!
Mag skupił energię magiczną w prawej dłoni, która wkrótce po wypowiedzeniu inkantacji stała się ognistą kulą. Z pomocą psionicznych sił cisnął pocisk pomiędzy lwy morskie. Woda, pod wpływem bardzo wysokiej temperatury zaczęła syczeć i parować. Woda w tym miejscu przybrała gwałtownie na temperaturze, co wraz z jaskrawym światłem i nieprzyjemnym dźwiękiem powinno odstraszyć bestie.
Nawaar:
Elf poszedł pod pokład tam gdzie znajdują się działa. Oczywiście poszedł na prawą stronę według polecenia następnie zaczął ładować najpierw prochem, żeby dodać mocy a następnie małymi kulami. Gdy tak uczynił z większością czekał na rozkaz do ostrzału potworów morskich.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej