Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŁowca Burz w pogoni na Doral
Progan:
Progan przybył do portu, statek którym mieli płynąc rozpoznał z daleka. Wszedł po kładce na pokład. Zaopatrzył się w łuk i strzały oraz kilka mikstur. Wolał być przygotowany na każdą ewentualność, choć miał nadzieję, że bogowie zachowają go w spokoju.
- Panie kapitanie - rzekł do Gordiana na przywitanie. Ojca Melkiora nie znał, więc ograniczył się do skinięcia głową w geście szacunku.
Hagmar:
- Witaj nieznajomy. Powiedział przyjaznym tonem.
Gordian Morii:
-Witaj Aragornie. - odrzekłem draconowi.
- Czołem załoga. Zajmować stanowiska. W kubryku, kto pierwszy ten lepszy. - odpowiedziałem hurtem.
-Rakbarze, nie widzę problemu. Uroczystość była otwarta, przychodziliście i odchodziliście kiedy chcieliście, bo główne uroczystości rozgrywały się tu w Atusel. Nie mniej, nie wiem jak mam to rozumieć. Chciałbyś zaciągnąć się do załogi czy pomóc nam jako zwykły podróżny?
Progan:
- Witaj, panie - rzekł Progan i skinął głową kolejny raz. Był zaaferowany że rozmawia z kimś takim.
- Zwę się Progan... - dopowiedział, bo nie wypadało się nie przedstawić.
Hagmar:
Dracon wyciągnął prawicę w stronę Progana.
- Aragorn Tacticus. - przedstawił się darując sobie pełną tytulaturę - Proszę mów mi po imieniu, nie znoszę tej całej etykiety. Wbrew pozorom jestem prostym człowie... draco... prostą istotą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej