Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŁowca Burz w pogoni na Doral
Gordian Morii:
- Bogowie z kim ja żegluje. - zaśmiał się kapitan przechadzając się wśród załogi po głównym deku.
- Pomyślcie trochę panowie. No oczywiście, że to północne wybrzeże Valfden. Przed nami hrabstwo Revar i ciągnące się przez całą wyspę prawie niezbadane pasmo górskie.
Progan:
- Są... piękne - powiedział Progan wspinając się na dziób aby lepiej widzieć wielkie, masywne, monstrualne śnieżne szczyty górskich pasm. Góry miały w sobie coś pięknego. Były ciche, spokojne, ale potężne i nieustępliwe. Aspirowały nie jednego, rozbudzały wyobraźnię.
- Chciałbym tam kiedyś być... Tak potężne...- powiedział Proga patrząc na wspaniałe i wielkie szczyty. Uśmiech sam pojawiał się na jego twarzy.
Nawaar:
- Grunt, że jesteśmy u siebie kapitanie. Elf poczuł spokój w środku. - Dobra idę na bocianie gniazdo, może jeszcze coś dojrzę. Jak powiedział tak zrobił Natanek wspiął się, po linie masztowej na swoje miejsce pracy, czyli bocianie gniazdo i wypatrywał wszystkiego, co dziwne.
Hagmar:
- Czy aż takie niezbadane to nie wiem. Gdyby był tu Gunses pewnie by nam co nieco opowiedział o tamtejszych rejonach. Wszak wampiry miały tam swój sabat. Teraz spory kawałek tych gór to część Mor Andor.
Progan:
- Wampiry? - spytał dość przestraszony oglądając się przez ramię. Spojrzał ponownie na majestatyczne i ciche góry. Wampiry miały tam swoje lokum. W tych pięknych górach. Zapewne zbezcześciły tamte ziemie krwią niewinnych. Jednakże cieszył się, że to już przeminęło. Nie wiedział jednak jeszcze jednego
- Co to Mor Andor?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej