Tereny Valfden > Dział Wypraw

(Nie)Wesołe jest życie farmera

<< < (19/39) > >>

Gorn Valfranden:
- Stać!, nie ruszać się!. Rzekł Gorn i wycelował mieczem w taurena i zakapturzonego.

Funeris Venatio:
- Kim jesteś? - rzekł ten zakapturzony, dobywając stalowego miecza. Był spokojny, lecz nader podejrzliwy, nie spuszczał z rycerza wzroku, zrobił dwa kroki w prawo. Tauren szybkim ruchem związał do końca nieprzytomną postać. Stał teraz zgarbiony pod niską powałą, mierząc zakonnika wzrokiem.

Gorn Valfranden:
- Tego nie musisz wiedzieć!, kim wy jesteście i kogo związaliście?!.

Funeris Venatio:
- Kolegę, to żart na wieczór kawalerski. I to ty wparowałeś do nas, wyciągając miecz, nie my do Ciebie. Opuść to miejsce. - Człowiek stał niewzruszony, twardy jak skała, miecz trzymał przed sobą na wysokości piersi. Widać było, że ręka mu się nie męczy, mięśnie ma mocne, chwyt pewny, stabilny, wyuczony. Znajdował się pięć metrów w linii prostej, minimalnie na lewo. Tauren stał w tej samej odległości, bezpośrednio na wprost. Nadal się nie ruszał i nie podejmował żadnej akcji.

Gorn Valfranden:
- Bo wam uwierzę!. Poddajcie się !.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej