Tereny Valfden > Dział Wypraw
(Nie)Wesołe jest życie farmera
Gorn Valfranden:
- Rozumiem, czy chciałby pan jeszcze mi coś powiedzieć?, jeśli nie proszę aby pan mnie zaprowadził do miejsca gdzie poczynił największe szkody gdyż obejrzałbym ślady jego niszczenia, aha i jeszcze coś, czy widział pan kiedyś z jakiej strony ten ,,Diaboł" przychodzi?.
Funeris Venatio:
- Gdybym wiedział, to byśmy poszli z kłonicami i zatłukli. Jak go widzim, to on już jest, ucieka też chuj wie gdzie.
Farmer Stewks wstał i zachęcił Gorna ruchem ręki do tego samego. Podeszli kawałek, a John wskazał na przeorany spłachetek ziemi, gdzie kiedyś rosła rzepa. Parę metrów dalej stała szopa, gdzie Diaboł wyrwał deski ze ściany i zrobił dziurę. Teraz już zabitą jakąś inną dechą.
Gorn Valfranden:
- Dziękuję, to wszystko, gdybym chciał pana szukać to ma pan jakieś plany wyjazdu?.
Funeris Venatio:
- Raczej nie wybieram się nigdzie.
Gorn Valfranden:
- Dobrze, możesz odejść. Rzekł Gorn. Zaczął swe śledztwo od standardowego przeszukania terenu, zrobił obchód po miejscach zniszczeń, oraz przyglądał się każdym detalom, oraz jakiś śladów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej