Tereny Valfden > Dział Wypraw

(Nie)Wesołe jest życie farmera

<< < (10/39) > >>

Funeris Venatio:
//"przyglądał się każdym  detalom, oraz jakiś śladów." - a to niby co ma znaczyć? Bo ni ...uja nie rozumiem.

- Ja mogę odejść? To moja ziemia! Nie muszę dostawać od Ciebie pozwolenia! - obruszył się wyraźnie John Stewks. Byle rycerzyna nie będzie mu tutaj naskakiwał i traktował jak śmiecia.  Nie po to haruje w pocie czoła całymi dniami, by słuchać takich poniżających tekstów od pierwszego lepszego wojownika.
Gorn został zaprowadzony do tego najświeższego i chyba ostatnio największego występku, lecz nie wiedział, gdzie ma szukać innych śladów. Błądził po gospodarstwie jak dziecko we mgle, docierając w końcu do punktu wyjścia, czyli do drewnianej ławy.

Gorn Valfranden:
Gorn postanowił stanąć na krawędzi obszaru Gospodarstwa Johna Stewksa, obserwując Tereny które sięgał wzrokiem.

// Miało być przyglądał się każdym  detalom, oraz ewentualnym śladom, drobny błąd.

Funeris Venatio:
Gorn szedł dobrych kilkanaście minut, dotarł wtedy na skraj gospodarstwa, które ciągnęło się na sporej połaci terenu. ÂŁany zboża złociły się, trwały właśnie żniwa, więc pomocnicy mieli ręce pełne roboty. Stąd było widać jedynie oddalone zabudowania i niewiele więcej. Gorn miał za sobą, w odległości jakiegoś kilometra, ścianę niezbyt gęstego, bo ciągle karczowanego lasu.

Gorn Valfranden:
Gorn postanowił ruszyć w stronę tego karczowanego lasku, aby zobaczyć czy nie ma tam nic podejrzanego.

Funeris Venatio:
Gorn dotarł na miejsce relatywnie szybko. Teren był równy, porośnięty krótką trawką, przeplatany małymi krzaczkami, które jakimś cudem ostały się w tym miejscu. Las był liściasty, z przeważającymi dębami i brzozami, co dawało wcale dziwne i interesujące połączenie biologiczno-kolorystyczne. Gdzieś wysoko przemknęła wiewiórka, dalej śpiewał ptaszek, który konkurował o względy swojej lubej, wygrywając jej swoim głosem niesamowite melodie, które koiły zmęczoną duszę styranego podróżnika lepiej, niż ciepło ciała pięknej kobiety w łóżku. No, może nie aż tak dobrze, ale i tak całkiem nieźle... Gorn szukał czegoś podejrzanego, lecz akurat nic podejrzanego mu się nie wydało. Tak przynajmniej mógł ocenić na pierwszy rzut oka.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej