Tereny Valfden > Dział Wypraw

Demony duszy mojej w głębi umysłu mego

<< < (16/21) > >>

Elrond Ñoldor:
Dwójka demonów obrała sobie Elrond za cel. Przystąpiła do ataku taranem. Elrond stał zwarty i gotowy. Gdyby nie fakt, że jego ciało było z kamienia, ktoś postronny mógłby dostrzec kilka kropel potu spływających mu po twarzy.
Stał z wyciągniętą bronią i czekał. W końcu w momencie, gdy prawie wpadli na siebie, Elrond wystawił szpikulec srebrnego kostura i natarł na demona po prawej. Wykorzystał długość broni, przebił klatkę piersiową na wylot, celując w samo serce. Chyba mu się udało. Za bardzo jednak nie miał jak tego sprawdzić, bo w kolejnej chwili szybował sobie w przeciwnym kierunku. Uderzenie było potężne. Ale bezbolesne. Upadł kilka metrów dalej, przeturlał się po podłodze. Spojrzał na wrogów. Raniony upadł na kolana, starał się wyrwać kostur z ciała.

7x demon

Izabell Ravlet:
Część demonów już dopadła drużynę, krąży między Wami, starając się wyprowadzić atak. Do pleców Aragorna zbliża się dwójka. Za nimi jednak walczą inni.

7x Demon

Hagmar:
Zdążył dobyć swoją oburęczną kosę i wykonać unik w samą porę. Pazury paskudy przeszły centymetry od łba Aragorna. Ciął mieczem z pół obrotu, nisko po nogach demona odrąbując mu je powyżej kolan. Gdy upadł dracon rozrąbał mu łeb. Drugiego odepchnął 5 metrów za pomocą psioniki.

6x demon

Mogul:
Ork na to czekał. Być może został stworzony tylko do tego, by walczyć z istnieniami demonicznymi. Wyciągnął srebrny bułat, który nadawał się bardziej do walki z demonami i przyszykował się do uniku. Jednak Aragorn uprzedził go czarem zabijając pomiot. Ork doskoczył do innego demona tnąc po skosie. Diable było zbyt daleko by otrzymać obrażenia, lecz uniemożliwiło mu przybliżenie się. Mogul przez to był przygotowany na reakcję stwora, który tak jak Khan zgadł kontratakował. Ciął swoimi pazurami w pierś orka. Ten był jednak szybszy i doświadczony w walce z tego typem bestii, więc z łatwością uniknął ciosu i sam odpowiedział cięciem, które skróciło wielkie bydle o głowę.

5x Demon

Elrond Ñoldor:
Elrond wyciągnął sztylet. Oparł go płasko na dłoni. Sztylet lekko uniósł się nad dłonią i wystrzelił w kierunku rannego demona. Wbił się po rękojeść w mózg. Tym sposobem demon ostatecznie przestał żyć.
W między czasie drugi demon znowu natarł na czarodzieja. Próbował taranować. Ale Elrond już miał plan.
- Aresh! - wypowiedział zaklęcie i szarpnął dłonią do góry. Tuż przed nogami demona wyrosły kamienne kolce. Wpadł na nie, stracił lekko równowagę. W tym czasie Elrond okrążył go i dobrał się do swojego kostura. Mocnym szarpnięciem wyciągnął go z ciała martwego demona...

4x Demon

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej