Tereny Valfden > Dział Wypraw
Demony duszy mojej w głębi umysłu mego
Hagmar:
Krukiem?
Izabell Ravlet:
- Krukiem. Byłem krukiem. Lecz co pozostało po ptaku z podciętymi skrzydłami? - odparł nieco nostalgicznie.
Darlenit gwałtownie rozłożył ramiona na boki. Wydał z siebie okrzyk bólu. W jego klatce piersiowej rozwarła się dziura, z której zaczęły w błyskawicznym tempie wylatywać krukopodobne stworzenia. Gdy ostatni się wydostał, ciała maurena już tam nie było. Demoniczne kruki zaczęły krążyć wokół was w odległości do 15m, starając się was zdezorientować. Wśród nich był jeden wyjątkowy okaz. Biały.
Co chwilę pojedyncze sztuki starają się was zadrasnąć skrzydłem lub dziobem.
24x Demoniczny kruk
1x Biały demoniczny kruk (wszystko takie same, jak normalny, tyle że jest biały)
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Dragosani:
Wampirowi cały czas coś świtało o kruku, lecz taka odpowiedź wydawała mu się zbyt przyziemna. Trochę to ironiczne, skoro mowa o ptaku. Gdy Aragorn odpowiedział prawidłowo i coś, co było imaginacja Darlenita zamieniła się we wspomniane ptaki, Drago wyciągnął miecz. Przeciwko takiemu przeciwnikowi duże ostrze mogło okazać się średnio skuteczne, lecz wampir po prostu pewniej się czuł mają je w dłoni. Już przymierzał się aby porazić kilka kruków piorunem, lecz nie mógł. Paskudne ptaszyska krakały i latały jak oszalałe, po prostu nie mógł skupić się na którymś z nich. Było ich zbyt dużo i zbyt szybko zmieniały położenie. Ustawił ostrze miecza w pozycji nieco bardziej bojowej i po prostu czekał na odpowiednią okazję, aby móc zaatakować. Lub zrobić unik. Nagle jeden kruk spadł na niego z góry pikując. Demoniczne ptaszysko celowało dziobem w ramię wampira, chcąc zapewne wyrwać sobie kawałek jego ciała. Kruk był szybki, jak to przystało na ptaka, ale demoniczny wampir był szybszy. Odskoczył w bok. Gdy ptak mijał go, oczywiście nie trafiając, wampir ciął mieczem. Ostrze trafiło w ptaka i po prostu przeszło przez jego ciało, rozcinając kruka na dwie części. Drago przygotował się do kolejnych uników i ataków.
23x Demoniczny kruk
1x Biały demoniczny kruk (wszystko takie same, jak normalny, tyle że jest biały)
Elrond Ñoldor:
- Co za paskudztwo... Izipash ipush! Izipash ipush! - wykrzyczał inkantację czarów. Nad prawą, jak i nad lewą dłonią zmaterializowała się brzęcząca kula energii. Cudny piorun kulisty gotowy do siania zniszczenia. Jedynym mankamentem było trafienie przeciwników. Może było ich dużo, może w grupie, to ciskanie ot tak nie było za dobrym pomysłem. Widząc starania Draga, postanowił postąpić tak samo. Czekał na atak. Długo nie musiał czekać. Jeden z kurków leciał w jego kierunku. Gdy był już tuż tuż, Elrond pchnął piorunem prosto w kruka. Przeciwnik padł od razu paląc się jeszcze na białej podłodze. Zaatakował drugi kruk i tak samo oberwał z bardzo bliskiej odległości piorunem kulistym. Swąd spalonych piór był paskudny. Ale nikt nie mówił, że wylądują na kwiecistej łące.
21x Demoniczny kruk
1x Biały demoniczny kruk
Hagmar:
- Nie no, ładne są. Heshar! - Wykrzyczał inkantację podmuchu ognia wyciiągając przed siebie obie dłonie, podmuch zmienił kilka kruków w kupki popiołu.
18x Demoniczny kruk
1x Biały demoniczny kruk
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej