Tereny Valfden > Dział Wypraw

Niechciany gość - w poszukwianiu skarbu

<< < (2/10) > >>

Canis:
-  Oczywiście. Po co kłamiesz? obserwujemy was! Wiemy o was wszystko!

Powiedział i wyciągnęli miecze, ruszyli do ataku na ciebie.

2x Wojownik Zgromadzenia (jeden przed tobą, drugi za tobą w odległości 5 metrów)

Talia:
Nie dadzą nawet ruszyć się z domu cholera! Pomyślała sięgając po katanę. Chwyciła go oburącz kierując ostrze za siebie. Młoda dziewczyna nie mogła pozwolić na równoczesny atak obu przeciwników, gdyż nie posiadała zdolności, by móc spokojnie kontrolować obie strony jednocześnie i jeszcze mordować. Krótkie odległości dodatkowo wzmagały problem w zdobyciu rozłożenia ataków w czasie. Zrobiła dwa szybkie kroki na przód kierując się w stronę jednego wojownika zgromadzenia. Bandzior wykonał podobny ruch dzierżąc miecz i szykując się do wykonania cięcia po skosie z góry na dół. Malutka Talia  wykorzystała swój wzrost pochylając się i dzierżąc broń w dłoniach odchyliła ostrze w bok od ciała generując niewielki zasięg obok ciała. Biegiem przebiegła pod uniesionym, sieczącym ramieniem przebiegając na tył wroga. odchylone ostrze miało na celu zadać ranę w udo przeciwnika podczas ruchu. Tak się zatem stało. ostrze zrobiło ranę ciętą na udzie. Znajdując się już za plecami wyskoczyła w górę unosząc katanę nad głowę, by zadać cięcie z góry na dół prosto w głowę. Z ust Talii wydarł się krzyk coś takiego: AAAA! Aby rozładować napięcie adrenaliny w swym ciele. Bandyta otrzymał ranę w głowę. rozcięcie uszkodziło czaszkę oraz mózg zabijając na miejscu przeciwnika. Nie było czasu by martwić się bronią. puściła ją i przygotowała swe nadgarstki do uruchomienia ukrytych ostrzy w starciu z drugim wojownikiem.

1 zabity.

//Jak się ma sytuacja z drugim?

Canis:
Nie zadałeś rany w udo, gdyż twoja katana prześlizgnęła się bo zbroi robiąc delikatny zgrzyt. Jednak nie zaburzyło to dalszych efektów.

Został zabity. Drugi bandyta jednak nei czekał. dobywszy broni rzucił się na ciebie. gdy zabiłaś pierwszego, drugi był już 3 metry od was.

1/2 wojownik zgromadzenia

3 metry od ciebie.

Talia:
Wojownik był blisko i reakcja musiała być natychmiastowa. Mknące ostrze po skosie - bo taki atak wyprowadzał bandyta, był idealnym momentem dla dziewczyny, by dzięki niskiemu wzrostowi i szybkości przemknąć pod ostrzem w trakcie wykonywania ataku. Talia energicznym ruchem nadgarstków wyzwoliła ukryte ostrza uginając się w kolanach i wprawiając ciało w swoisty ruch obrotowy. Chciała zwiększyć zasięg swych ostrzy, a jednocześnie wywinąć się pod ramieniem bandyty. Podczas wykonywania obrotu, tuż pod ostrzem przemykając na tył ciała wojownika, starała się ciąć ukrytym ostrzem w miejsca nieosłonięte dobrym pancerzem, bezskutecznie uderzając w nagolenniki. Gdy była tuż za plecami, a bandyta chciał wyprowadzić atak od boku w tył i przeprowadzić poziome cięcie. talia skoczyła na niego niczym małpka chcąc wskoczyć mu na biodra. Jednocześnie wyzwolone ostrza wykierowała nad swoją głowę. kierując ostrza w kierunku gardła wojownika. Wskoczyła na biodra i wbiła ostrza w kark. Przeciwnik padł na ziemię tracąc broń. talia zeskoczyła na przód chowając swoje ostrza i wykonała przewrót w przód by wygenerować dystans miedzy sobą a wojownikiem.

Canis:
Zginął śmiercią tragiczną. Kobieta obskoczyła go, wziął ją na bioderka i zdechł.  <ignorant>

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej