Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konwój z bronią dla armii
Gordian Morii:
- Słyszałem, że podobno zrobiliście tam niezłego zamieszania. - powiedziałem opierając się o ścianę karczmy.
-Ktoś wie, kto będzie dowodził całą naszą kompanią?
Progan:
Mężczyzna uśmiechnął się do kobiety, skinął głową Melkiorowi.
- Wojna - zasmucił się Progan. Zdjął kij z pleców, zaparł go o ziemię i oparł na nim swój ciężar, głową dotknął do trzonka
- Czy to państwo jest na nią gotowe?
Anette Du'Monteau:
-A czy można być gotowym na śmierć wielu istnień? - spytała sentencjonalnie.
Hagmar:
- - Ja mordki moje kochane. Zza rogu karczmy wyłonił się Yarpen siłując się z guzikiem przy rozporku. - - Kurwa mać! Jebaństwo jedne... Cześć tak w ogóle.
Gordian Morii:
- Właśnie jedzemy po broń, więc w jakimś stopniu przygotowania trwają. - powiedziałem do Progana. - Ostatnio gdy byłem w porcie to widziałem, że i tam praca wre. Szkutnicy budują okręty w zastraszającym tempie. Widać teraz stawiamy na flotę i broń palną, a nie na samych rycerzy i siłę fizyczną.
- O proszę! Yarpen. Ostatni raz widziałem Cię chyba jak próbowałeś oderżnąć jaja wiwernie pod Ekkerund. A może to był Domenic?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej