Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cichy domek nad jeziorem
Funeris Venatio:
Podróż minęła naprawdę spokojnie i zaskakująco przyjemnie. Zważając na okoliczności oczywiście. Mury Bractwa ÂŚwitu zamajaczyły w oddali. Lucas dotarł do stajni, zdał konia i mógł ruszyć do Gerina, który siedział właśnie w swojej komnacie, gdzie pracował. Jadł soczewicę.
Lucas Paladin:
Lucas szczerze się uśmiechnął na widok Gerina.
- Ekhem. Smacznego Gerinie. Nie będę Ci przeszkadzać w pożywianiu się, własnie wróciłem z wioski Caten, do której posłałeś mnie, brata Juliana i siostrę Patty. Mieliśmy tam odnaleźć zaginionych. Otóż całe zadanie byłem zmuszony wykonać sam, jedynie w podróży mnie wyręczono. Tajemnica dotyczyła posiadłości Boleskine znajdującej się na terenie wioski, to tam znalazłem martwego sołtysa oraz jego syna i - tu rycerz na chwilę urwał - tę księgę. ÂŚlady poparzenia na mojej szyi, to efekt prób otwarcia księgi. Nie radzę jest mocno zabezpieczona. Syna sołtysa odprowadziłem przed oblicze ojca, jak się jednak okazało, był to fałszywy sołtys, który poderżnął Omarowi, bo takie jego miano gardło. Mordercę zagryzł pies Omara. Nie podoba mi się to wszystko Gerinie. - Lucas zakończył raport, po czym znów syknął z bólu. Rany dawały się rycerzowi mocno we znaki.
Funeris Venatio:
Gerin przyglądał się Lucasowi, jego ranie i wsłuchiwał się dokładnie w jego głos. Rycerz podał paladynowi księgę, a ten, jakby dostał sztych pod żebra, dostał skurczu mięśni i upuścił miskę z soczewicą. Długo wpatrywał się w wolumin, nie odrywając od niego oczu. Wreszcie, gdy Lucas skończył mówić, a czego sędziwy człowiek nawet nie zauważył, podniósł ją ostrożnie i zważył w dłoniach.
- Ss... Skąd to masz? Widziałeś GO? Spotkałeś?
Lucas Paladin:
- Nie, Gerinie. Nie widziałem Orwella. Księga leżała w posiadłości na najniższym poziomie, strzeżona przez Sambira. Który najpewniej był karmiony zaginionymi. Jakaś sekta przejęła posiadłość, jednak nie natknąłem się na żadnego z jej członków.
Funeris Venatio:
Zasępił się.
- Opowiedz mi wszytko, co wydarzyło się w posiadłości. Dokładnie. Muszę sporządzić odpowiedni raport i przekazać go niezwłocznie dalej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej