Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cichy domek nad jeziorem
Lucas Paladin:
Lucas przeszukał sołtysa, być może tam znalazłby jakieś wskazówki. Omara nie ruszał na razie, postanowił nie irytować psa. Kiedy skończyć majstrował przy ciele martwego mordercy, postanowił również rozejrzeć się w jego domu. Powoli więc przekroczył próg chaty i rozjerzał się wokół.
//Napisz, czy coś znalazłem.
Funeris Venatio:
Lucas szukał naprawdę skwapliwie, ale nie znalazł nic. Ciało sołtysa zapachniało jednak przez chwilę czymś nieuchwytnym. Lawendą? Kawą? Raczej połączeniem obydwu z goła innych zapachów.
Lucas Paladin:
Rycerz zwrócił na to uwagę i zapamiętał. Ale cóż, zadanie było skończone. Zaginiony zginął. Sołtys również. Czas wracać do Gerina i zdać raport. Lucas wziął ze sobą księgę i rozpoczął wędrówkę w kierunku siedziby Bractwa. Liczył, iż dotrze tam jak najszybciej.
Funeris Venatio:
Lucas szedł sobie tak spokojnie przez kilka minut, gdy przytruchtał do niego koń, na którym pokonał całą drogę. Szedł stępa z boku.
Lucas Paladin:
Lucas wsiadł na konia i dalej próbował pokonać drogę wierzchem. Ponieważ nie miał zbyt wielkich umiejętności jeździeckich, jazda przebiegała wolno, dając rycerzowi lepszy pogląd na otaczające go krajobrazy. Przez cały czas konstruował w głowie raport, który miałby przedstawic Gerinowi. Spodziewał się, iż sędziwy paladyn raczej nie będzie zadowolony z takiego obrotu sprawy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej