Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szukając dowodów - Tańczący z krasnalem III
Adaś:
-ÂŚlicznie.-Skomentowałem pod nosem jakże prześliczną pogodę, wyciągając równocześnie swoją malutką manierkę spod płaszcza. Delikatnie ją odkorkowałem aby nie uronić ani kropli, po czym pociągnąłem solidny łyk wysokoprocentowego napoju. Wypadało by się przespać przed drogą. Pomyślałem chowając manierkę na swoje miejsce.
Swoje kroki skierowałem ku północnej bramie. Gdzie miałem zamiar nająć pokój w jakiejś okolicznej oberży, a o świcie wziąć konia i wyruszyć.
Canis:
Miasto portowe pełne było różnych karczm, gospód i oberży, głównie umiejscowione w porcie. Niemniej jednak pozostałe rejony miasta także owocowały w różne punkty noclegowe i knajpy, wystarczyło poszukać stosownego dla siebie miejsca.Nazwy karczm były różne i jakże coraz to ciekawsze, tak samo miejsc noclegowych, można było wybrać spokojnie, zaś przed każdym z punktów noclegowych był wypisany cennik, "za noc 10 grzywien" i tym podobne kwestie z coraz to innymi, wyższymi kwotami.
Adaś:
Spokojnie spacerowałem sobie przez miasto, co jakiś czas sięgając do mojej magicznej manierki. Dzięki czemu droga minęła mi szybko, ba nawet bardzo szybko. Będąc już w okolicy przeróżnych lokali, swe kroki skierowałem ku w miarę ładnie wyglądającej gospodzie. A gdzie koło drzwi pisało "za noc 10 grzywien". Powoli wszedłem do środka, rozejrzałem się i podszedłem do właściciela. Oparłem se dłonie o szynk za którym stał i powiedziałem:
-Chciałem nająć pokój ma jedną noc.
Canis:
- 10 grzywien się należy, na górze jest sypialnia, radzę tylko spać w spodniach bo to grupowa sypialnia... spokojnie! Osobne łóżka.
Adaś:
-Dobra biorę.-Powiedziałem robiąc lekki grymas i kładąc pieniądze na stół.-Choć przyznaje że wolałbym pojedynczą kwaterę.
1550-10=1540 Grzywien
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej