Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Hagmar:
Aragorn ponownie wypalił z pistoletów kładąc 2 magów trafiając ich w klatki piersiowe. Składanie inkantacji trwa krótko... - Upiltu! Krzyknął po wyciągnięciu prawej ręki i wycelowaniu w grupkę magów. Wybuch mrocznej energii rozerwał ich na strzępy.
8x Magin
8x Strzelec
Malavon:
Zaniepokoiły mnie słowa, które usłyszałem z daleka. Brzmiały jak inkantację i to w dodatku dość silne. Wychyliłem się z dłoniami przed sobą i energią gotową do działania. Mogłem zrobić tylko jedną rzecz by to opóźnić. -Anoshu izosh! Pierwszy gejzer pojawił się pod stopami wrogich magów i wyrzucił ich w powietrze. -Anoshu izosh! Powtórzone zaklęcie zadziałało podobnie i odrzuciło oraz zdezorientowało maginów. -Anoshu izosh! Zadźwięczały ostatnie słowa. Trzeci obudzony gejzer rozrzucił przeciwników przerywając tym samym ich niecne plany. Nie trzeba było długo czekać, żebym po tym zabiegu znów zaczął szukać schronienia.
//: Magia wody - Gejzer
8x magin (ogłuszeni)
8x strzelców
Devristus Morii:
Jednakże Malavon nie był taki szybki jak myślał i został postrzelony w biodro, które pękło i spowodowało wielki ból. Upadłeś i złamałeś mały palec u prawej ręki.
Tymczasem Devristus oberwał także kulkę, w prawą rękę, gdzie kości została strzaskana. Jedynie co mógł teraz zrobić to skoncentrowanie na podłożu obok najbliższych magów i wypowiedzenie:
Uptilu
Fala mrocznej energii rozerwała rozchodząca się na obszarze w kształcie koła, rozerwała ich na strzępy.
6x magin (ogłuszeni)
8x strzelców
Lucas Paladin:
Lucas musiał chronić brata, nawet za cenę życia. Pewnym chwytem trzymał swoje ostrze, a jeszcze pewniejszym krokiem podbiegł do Funerisa. Poeta leżał, porządnie oparzony przez ognisty pocisk wystrzelony przez jednego z maginów. Rycerz swoim ciałem zasłonił przyjaciela, po czym odważnie zaatakował maga, stojącego najbliżej Funerisa. Ten, będąc ogłuszonym nie mógł się bronić przed ciosem miecza, Lucas więc szybkim ruchem wbił ostrze w klatkę piersiową czarodzieja i na wszelki wypadek to powtórzył i pozbawił go życia.
5x magin (ogłuszeni)
8x strzelców
Nawaar:
Nathaniel krzyknął, kiedy oberwał prawdopodobnie kulą wypaloną, przez muszkiet lecz ból sprawił że nie wiedział gdzie oberwał ani w, co. Dlatego jak stał z łukiem w rękach runął on na wóz. Sile wystrzału niemógł nawet przeciwstawić się wampiro-bestia, a może mógł jednak elf tym się nie przejmował próbował natomiast zobaczyć gdzie oberwał i jak dotkliwe są rany na jego ciele.
// Napisałeś, że oberwałem i od czego ale nie wiem gdzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej