Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Nawaar:
- Dobrze, ale zrobiłem to zaledwie trzy razy. Nathaniel nadal trzymał łuk w dłoniach, ale tylko trzymał.
Dragosani:
- No, ale tak, trochę zalatuje nudą. - Drago uśmiechnął się mimowolnie, gdy wymówił to słowo. "Zalatuje Nudą". Przezabawne.
- Nathaniel, tak? - zapytał. Imię elfa słyszał, ale jakoś tak.
Elrond Ñoldor:
W kącie sali siedział zakapturzony elf. Ămił fajkę. Gdy usłyszał gadanie samego ze sobą Elronda, lekko się zakrztusił i przestał pali. Szybko się zmitygował i zaczął zachowywać normalnie. Elrond w sumie nie zwracał na niego zbytniej uwagi. zbyt bardzo był pogrążony w konsumowaniu jedzenia. W tym czasie nieznajomy dopił piwo i nie płacąc pośpiesznie wyszedł.
Nawaar:
- Tak. Nathaniel Elzar. Elf przedstawił się tak jak powinien, czyli imieniem i nazwiskiem.
Thor ibn Odyn Grom:
Proszę, zapłacę nawet 6 grzywien - Powiedział mauren oddając sześć błyszczących monet i odbierając zamówienie, z którym wyszedł z lokalu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej