Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle: Atusel i morze

<< < (37/129) > >>

Nawaar:
- Dobrze, ale zrobiłem to zaledwie trzy razy. Nathaniel nadal trzymał łuk w dłoniach, ale tylko trzymał.

Dragosani:
- No, ale tak, trochę zalatuje nudą. - Drago uśmiechnął się mimowolnie, gdy wymówił to słowo. "Zalatuje Nudą". Przezabawne.
- Nathaniel, tak? - zapytał. Imię elfa słyszał, ale jakoś tak.

Elrond Ñoldor:
W kącie sali siedział zakapturzony elf. Æmił fajkę. Gdy usłyszał gadanie samego ze sobą Elronda, lekko się zakrztusił i przestał pali. Szybko się zmitygował i zaczął zachowywać normalnie. Elrond w sumie nie zwracał na niego zbytniej uwagi. zbyt bardzo był pogrążony w konsumowaniu jedzenia. W tym czasie nieznajomy dopił piwo i nie płacąc pośpiesznie wyszedł.

Nawaar:
- Tak. Nathaniel Elzar. Elf przedstawił się tak jak powinien, czyli imieniem i nazwiskiem.

Thor ibn Odyn Grom:
Proszę, zapłacę nawet 6 grzywien - Powiedział mauren oddając sześć błyszczących monet i odbierając zamówienie, z którym wyszedł z lokalu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej