Tereny Valfden > Dział Wypraw

Liga cieni - cmentarz

<< < (12/30) > >>

Canis:
Bandaże mumii opadły bezwiednie, tak samo jak całe ciało. Przebita czaszka i raniony mózg nie utrzymały energii magicznej i mumia zwyczajnie przestała funkcjonować.

Kończąc walkę usłyszałeś stukot drzewców pochodzący z tego samego kierunku. Był to delikatnie inny dźwięk... jak gdyby zwielokrotniony.

Samir:
Mauren uśmiechnął się, pełen euforii, którą czuł zawsze po zabójstwie, nawet jeśli to była tylko mumia ożywiona podejrzanymi czarami. Wyciągnął ostrze z czaszki wroga i wsunął je z powrotem do karwasza, a potem schował katanę. Zaczynał lubić tę broń, choć była dla niego obca. I wtedy usłyszał charakterystyczny dźwięk, który z pewnością słyszał już wcześniej. Niby brzmiał trochę inaczej, ale Samir dałby się pokroić, że to inne mumie właśnie po niego idą. Dlatego nie tracąc czasu porwał włócznię w dłonie i rzucił się do tyłu, do najbliższej dziury w ziemi, by jak najszybciej wydostać się na zewnątrz.

//Zabieram włócznię, o ile mogę

Canis:
//Włócznia nabywa status uszkodzony, poprawne statystyki przedstawię w podsumowaniu wyprawy. Proszę byś nie zamieszczał jej w swoim ekwipunku obecnie.

Gdy byłes już rpzy wejściu usłyszałeś huk, okropny huk niczym wybuch beczek z prochem strzelniczym krasnoludów. nagle tumany kurzu wzniosły się po korytarzu i zrobiło się dziwnie jasno. po chwili dźwięki drzewców stukających o posadzkę ucichły, a ty zauważyłeś, ze tunel po całej długości zawalił się pozostawiając jedynie niewielkie żebra sklepienia. zauważyłeś tak patrząc w dal i przed siebie, ze musisz być w czymś w rodzaju labiryntu...
- Witaj! Jestem Rus, a ty kto?

Usłyszałeś z góry. Przy tobie stał mężczyzna odziany w myśliwski strój i obwieszony trofeami zwierząt. Oczywiście stał and tobą, na krawędzi szlaku wpatrując się w ciebie w drodze labiryntu.

Samir:
Samir zdębiał, patrząc się na myśliwego, który jak gdyby nigdy nic stał sobie przy krawędzi otworu i jeszcze zagaił rozmowę. Po chwili się jednak otrząsnął, bowiem wciąż był pobudzony po walce z mumią i schował włócznię, wsuwając ją za pas przecinający mu pierś. Nie było to idealne rozwiązanie, ale powinno wystarczyć do czasu zamówienia odpowiedniego nosidełka.
- Nazywam się Samir - odpowiedział na zadane mu pytanie, popisując się przy okazji głębokim basem i delikatnie dźwięcznym tembrem głosu - Wysłał mnie w tę okolicę Georg Hertling, polecił mi zbadanie cmentarza. Wpadłem jednak do tej dziury i zaatakowało mnie jakieś monstrum. Pomożesz? - spytał, jednocześnie wyciągając dłoń w górę, w kierunku Rusa.

Canis:
- A jasne! - Powiedział podajac ci dłoń by pomóc ci się wydostać z tunelu. - A możesz powiedzieć czego szukasz? Nie kazał ci znaleźć sobie przewodnika? Zawsze do mnie przysyłał ludzi ze swojej ochotniczej straży górniczej. - Powiedział myśliwy wesołym tonem głosu. widać było, że jest zadowolony z siebie a jednocześnie, ze jest poczciwym, uczciwym człowiekiem, jakich jednak mało na tych ziemiach.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej