Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Funeris Venatio:
Funeris znowu zwrócił się do Patty, z którą stał on i Lucas, również świeżo upieczony rycerz.
- Wczorajszy dzień był niezmiernie napięty, prawda? Pasowania, nominacje, nowe obowiązki, nawet spora część naszej kompani zdążyła odwiedzić Elenę, tę nauczycielkę ze stolicy. Jak już wszyscy wiedzieli co się święci, nagle każdy zapragnął zostać prawdziwym wilkiem morskim. Na pewno widziałem tam Ciebie, ślicznotko, Gorna i bodajże tego jaszczura, który tak skrycie na wszystkich spogląda.
//Jakby ktoś się zastanawiał, to jest nas tylu: Aragorn Tacticus, Nathaniel Elzar, Salazar, Gorn z Rivi, Mogul, Melkior Tacticus, Themo, Patricia de Drake (Nif), Devristus Morii, Anette (Blaze), Funeris Venatio, Thor Grom, Dragosani, Elrond, Malavon, Lucas Paladin (Morean), a jeszcze obiło mi się o oczy, że Nikolaj miał dołączyć. Czyli na tę chwilę 16 postaci, 14 graczy (chyba) i takie tam.
Lucas Paladin:
Lucas spode łba spojrzał na Funerisa. Pewnie nie umknęło to jego uwadze, ale rycerz zbytnio się tym nie przejmował. Wojna? W sumie młody Paladin nigdy jeszcze nie rywalizował z nikim o kobietę, tym trudniej będzie mu zwrócić na siebie uwagę Patty. Ona miała w sobie coś, co Lucasa przyciągało, nie wiedział jeszcze dokładnie co. Ale postanowił nie być gorszy i zapytał:
- Obiło mi się o uszy, że kiedyś byłaś piratem? Prawda to? - Lucas wydawał się mocno zaintrygowany - Co zatem Cię skłoniło, żeby wybrać Bractwo? Przecież to dwa osobne bieguny.
Hagmar:
A Aragorn słuchał, niewielu chyba wiedziało że "Czarny" ma wyczulone zmysły. Hrabia więc słuchał, wszystkich. Faktycznie, "zapomniał" o sprawie ataku na posterunek. Ale miał teraz istotniejsze sprawy.
Devristus Morii:
Wszyscy już są? W porządku, więc tak. Najpierw udamy się do dracońskiego chramu pod Nami po potrzebne Nam maszyny, stamtąd wyruszymy na powierzchnię i karawaną ruszymy do Atusel. Tam będziemy sprawdzać czy maszyny rzeczywiście niwelują mgłę, więc to jest wyprawa życia lub śmierci. Ruszamy powiedział Elf kierując się w stronę wejścia do kanałów.
Nawaar:
Nathaniel czekając, aż panna Anette odpowie mu. Usłyszał zawołanie elfiego maga jakby mogło się to wydawać i ruszył za nim w głąb kanałów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej