Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (12/149) > >>

Dragosani:
- Chyba masą, jak już wygramy wojnę i się roztyjesz - odciął się wampir, również wrednie szczerząc kły.

Malavon:
Elfia intuicja powiedziała mi że dziś stanie się coś ciekawego. No i w istocie tak się stało. Objawem tego było choćby zbiorowisko kupy ludzi i nieludzi. Jak zwykle pojawiło się parę nowych twarzy, których banita jak ja nie mógł widywać za często w mieście. W tym wypadku udałem się prosto do Devristusa.
-Mistrzu Devristusie! Dawno się nie widzieliśmy. Serdeczności w mojej wypowiedzi nie brakowało, lecz twarzy wypowiadająca słowo jak i uśmiech były skryte pod kapturem. Nie każdy bowiem przepadał za moją osobą. -Baronie Khanie... - rzuciłem tonem z dodatkiem poczucia winy.

Hagmar:
- Jesteś leniwy Mogul. Kiedy ostatnio zajmowałeś się dystryktem?

Thor ibn Odyn Grom:
Thor spojrzał na nowo przybyłego i Aragorna, po czym powiedział sobie pod nosem:
-Zaraz zleci się tu cały pakt.

Patty:
- A ma to odniesienie do rzeczywistości? Mam na myśli to, czy pisujesz - byłam zainteresowana, bowiem jak dotąd nie spotkałam na Valfden nikogo, kto miałby duszę artysty. Sami rzeźnicy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej