Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Dragosani:
- Chyba masą, jak już wygramy wojnę i się roztyjesz - odciął się wampir, również wrednie szczerząc kły.
Malavon:
Elfia intuicja powiedziała mi że dziś stanie się coś ciekawego. No i w istocie tak się stało. Objawem tego było choćby zbiorowisko kupy ludzi i nieludzi. Jak zwykle pojawiło się parę nowych twarzy, których banita jak ja nie mógł widywać za często w mieście. W tym wypadku udałem się prosto do Devristusa.
-Mistrzu Devristusie! Dawno się nie widzieliśmy. Serdeczności w mojej wypowiedzi nie brakowało, lecz twarzy wypowiadająca słowo jak i uśmiech były skryte pod kapturem. Nie każdy bowiem przepadał za moją osobą. -Baronie Khanie... - rzuciłem tonem z dodatkiem poczucia winy.
Hagmar:
- Jesteś leniwy Mogul. Kiedy ostatnio zajmowałeś się dystryktem?
Thor ibn Odyn Grom:
Thor spojrzał na nowo przybyłego i Aragorna, po czym powiedział sobie pod nosem:
-Zaraz zleci się tu cały pakt.
Patty:
- A ma to odniesienie do rzeczywistości? Mam na myśli to, czy pisujesz - byłam zainteresowana, bowiem jak dotąd nie spotkałam na Valfden nikogo, kto miałby duszę artysty. Sami rzeźnicy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej