Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (83/149) > >>

Hagmar:
- Dobra, chodźmy. Tylko uważać na moje ślaczki. Drużyna weszła z powrotem do chramu. Aragorn poczekał aż wszyscy wejdą w głąb i wysypał trochę soli u wejścia do pomieszczenia w którym spotkali zjawy. Szli długo, może ze 2 godziny aż dotarli do ogromnej groty oświetlonej bioluminescencyjnymi stworzonkami porastającymi strop. To był plac małego "miasteczka" można by rzec.
- Wow.

Devristus Morii:
Elrond jest moim siostrzeńcem wtrącił się Elf Pozbyć się zjaw mozemy na dwa sposoby: paląc ich kości lub rozwiązując ich "sprawę". Jest ich dużo, więc myślę, że powinien być tu jakiś cmentarz lub mało oznakowany grupowy grób

Thor ibn Odyn Grom:
-Jej, jakie wspaniałe miasteczko-Odezwał się z rozdziabioną gębą Thor

Nawaar:
Nagle pojawił elfi mag, który wszystko wyjaśnił rzekł. - Przepraszam. Stwierdziłem, że jesteś zwykłym człowiekiem jakich wielu, ale wciąż dowiaduję się nowych rzeczy. Nigdy bym nie przypuszczał, że można taką sztuczkę zrobić. Nathan nawet nie zauważył, kiedy weszli do pomieszczenia, które wydawało się jakieś magiczne. Elf napawał się widokiem nie mogąc słowa wykrzesać.




// Rozumiem, że Edziu padł i został wskrzeszony w ludzkie ciało, bo chciał mieć dodatkowy talent. ;p Sprytne.

Hagmar:
//Nie moge znaleźć fajnego pikczera dwemerskich ruin  ;[


- I to tylko mały fragment tego co jest pod wyspą. ÂŻycia by nie starczyło by to wszystko zbadać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej