Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (43/149) > >>

Dragosani:
Wampir złapał butelkę.
- Dzięki. Jeśli kiedyś będziesz musiała napić się krwi, to wal, coś się zawsze znajdzie. Tak czysto hipotetycznie. - Wyszczerzył kiełki i napił się krwi z otrzymanej butelki.

Thor ibn Odyn Grom:
//Z bandytów wezmę 4 sztyleciki i 1 miecz, który wykorzystam kiedyś w fabule.

Hagmar:
//Jest,Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

- A prawda Sal. Wielkie bydle, ale Vulturius smok morski strzegący 5 ÂŚwiątyni nam pomorze. To jego naturalny przeciwnik.

Elrond Ñoldor:
Elrond cofnął zaklęcie. W sumie nie musiał nawet go rzucać.

// A to nie jest tak, że trzeba opisać cały proces pobierania trofeów? Znaczy nie każdego z osobno jeśli ta sama czynność, ale przynajmniej pierwszego. Isu może się do tego przyczepić.

Patty:
//Masz rację, poprawiłem

Mrugnęłam do Dragosaniego i jednocześnie się zamyśliłam. W końcu wampirza krew leczy, a to może się kiedyś przydać. Więc może jego oferta nie taka znowu bezwartościowa...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej