Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (24/149) > >>

Gorn Valfranden:
- Aha, a jaka jest twoja przeszłość?, Pytam z czystej ciekawości.

Funeris Venatio:
- Tułałem się, włóczyłem, podejmowałem różnych prac, nie zawsze idących w parze z moim sumieniem. Przeszłość zostawiłem za sobą, wyparłem z pamięci, chociaż nie wszystko się udało.
Funeris odpowiadał na pytania Aragorna, lecz jedyne o czym myślał, to krąglutki tyłeczek Patty, którym kręciła idąc z Lucasem. Zastanawiał się jaki jest w dotyku, jak cudowne by było wejście między te dwa pośladki, które by rytmicznie uderzały o jego lędźwie. Ledwo udało mu się oderwać od nich wzrok, spojrzał na idącego obok pani paladyn Lucasa, rycerza jak i on. Wydawało się, że coś czuje do Patty, coś głębszego. Może mu się wydawało, ale postanowił, że na razie da mu wolną rękę, niech się chłopak postara, może ją w sobie rozkocha. Przyjaciołom należy pomagać, a już na pewno nie przeszkadzać i Funeris tak właśnie postawił zrobić. Nie przeszkadzać.

Anette Du'Monteau:
-Jeśli chcesz elfie. Aczkolwiek ostatni mężczyzna, który trzymał się tak blisko, na koniec spotkania nie był w stanie nawet wykrztusić z siebie słowa. - rzekła przypominając sobie niedawną walkę i wyprawę.

Nawaar:
- Dziękuję. Zawsze to raźniej iść z kimś nie uważasz?. Właściwe jesteś lepiej wyposażona niż ja. Powiedział lustrując ją delikatnie. - Zechcesz mi powiedzieć dlaczego zaniemówił?. Pewnie to od twojej urody. Nathan się uśmiechnął.

Patty:
- Zakonie? - spytałam, chcąc dowiedzieć się czegoś więcej - Widać twoje powołanie musi być bardzo silne.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej