Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dźwięki z lasu
Devristus Morii:
Wilki warczały i charczały, ale nie ruszały się poza linię lasu. Czy to byli Ci intruzi?
Lucas Paladin:
Oczywiście, że nie. Ale jeśli nie one to kto? Lucas był w stanie niezłego zakłopotania. Spodziewał się szybkiego i prostego rozwiązania sprawy, ale jak to bywało w życiu - takie nie zdarzały się zbyt często. To nie wilki, to ten Tauren. Wniosek Lucasa był raczej oczywisty i nie dawał rzeczywistego pogladu na sprawę. Tylko jak teraz w ten całej dziczy odnaleźć Taurena? Do lasu nie wejdzie, bo zagryzą go wilki. Ale musiał sprobować.
//Ile jest wilków?
Devristus Morii:
//Wilków jest w chuj. Dosłownie w chuj. Gdzie nie spojrzysz na las tam widzisz wilka.
Gdy tak patrzyłeś się na wilki, za sobą usłyszałeś jęki. Odwróciłeś się i zobaczyłem 4 zombie. Dokładnie 3 taureńskich i jednego raanara zombie.
4x zombie
Lucas Paladin:
Skąd to się tu wzięło? - pomyślał Lucas. No ale walka była konieczna, zatem po raz pierwszy mógł rozprostować kości. Szybko dobiegł do raanarskiego zombie i bez ostrzeżenia zaatakował tnąć bezpośrednio w głowę. Wiedział bowiem, że jedynie zniszczenie mózgu doprowadza do śmierci zombie. Ten jednak jak na trupa był wyjątkowo zwinny, więc uniknął ciosu. Lucas jednak wykorzystał impet z jakim atakował i tnąc z drugiej strony wbił ostrze prosto w czaszkę nieumarłego.
3x zombie
Devristus Morii:
Zombie to bezmyślne stworzenia o ile nie są przez kogoś sterowani. Po zabiciu jednego z zombie zobaczyłeś, że zombie ustawiły się w trójkąt, którego epicentrum byłeś Ty. Każdy z zombie zamierza zaatakować Ciebie pazurami, masz chwile na uniknięcie aataku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej