Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dźwięki z lasu
Lucas Paladin:
Lucas nie widział czy uciekać, czy nie. Był otoczony. Nie wiedział z iloma wilkami przyjdzie mu się zmierzyć. Cofnął się więc w stronie chatki drwala, tam był bezpieczniejszy. Miecz miał w pogotowiu, gotów sam zabić tych, którzy czychali na jego życie.
Devristus Morii:
Biegłeś ile sił w nogach, gdy wycie wilków miałeś tuż za swoimi plecami. Wpadłeś do środka chatki jak oszalały, a drzwi zamknąłes na wszystkie zatrzaski.
Lucas Paladin:
Lucas czekał, problem należało rozwiązać, jednak to, że Tauren zniknął sprawiało, że wręcz czuł ciarki na plecach. Nie zdziwiłby się, gdyby zobaczył go teraz w domku i czekałaby go walka na dwa fronty. Był więc czujny i oczekiwał watahy wilków pod domem. Był ciekaw, czy to była zwykła zmyłka, czy też Tauren naprawdę zniknął.
Devristus Morii:
Wyjrzałeś przez okno i zobaczyłeś, że wilki nie wychodziły poza krawędź lasu.
Lucas Paladin:
Wilki nie wychodzą poza las. Dziwne, jak w takim razie dorwały drwala? A Taurena ani widu, ani słychu. Nie rozumiem.. Lucas był wyraźnie zdziwiony całą sytuacją. Zatem cały pic polegał na zlikwidowaniu tajemniczego władcy lasu. Tylko jak, skoro on wszędzie znikał. Lucas pomału wyszedł z domku, jednak nie wchodził do lasu. Zbliżył się tylko pomału do wejścia, czekał na to, co zrobią wilki, a rękę wciąż mocno zaciskał na rękojeści miecza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej