Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dźwięki z lasu
Devristus Morii:
Coś Cię spychało do tyłu, jakby nie chciało, abyś szedł do przodu. Kiedy nie czułeś już nacisku na swoim ciele, zauważyłeś też że nie słyszysz dźwięków oraz nie ma wiatru.
Lucas Paladin:
Odpychając siła. To znaczy, że należało iść uparcie do przodu. I tak Lucas postąpił, szedł przeciwnie do kierunku, w którym został odepchnięty. To tam było źródło kłopotów.
Devristus Morii:
Przedzierając się przez wietrzną strefę dotarłeś na polankę, na której zobaczyłeś Taurena ubranego w szatę.
Lucas Paladin:
Nareszcie, w końcu jakiś ślad., Lucas jednak zachował ostrożność. Szata oznaczała maga, a mag oznaczał co najmniej kłopoty. Rekrut Bractwa jednak nie mógł się wahać, Taureni nie lubią tchórzy.
- Witaj Taurenie, kim jesteś? - zapytał, cały czas gotów do walki.
Devristus Morii:
W tym momencie, w którym się odezwałeś niebo przeszyła błyskawica i zerwał się wiatr. Tauren nawet się do Ciebie nie odwrócił, ale powiedział tylko.
Zabić
Po tych słowach zniknął, ulotnił się. Zaś ty usłyszałeś wycie. Wycie wilków ze wszystkich stron.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej