Tereny Valfden > Dział Wypraw

Nowe przyjaźnie

<< < (11/15) > >>

Anette Du'Monteau:
Anette zajęło jedno z miejsc.
-Porozmawiajmy więc.

Canis:
- Ten pan. - Wskazał na faceta w kapeluszu. - To jest ojciec uwolnionej przez ciebie panny Astrid Hofferson. Sir Eduard Hofferson. Wysłannik naszych wspólnych znajomych. - Powiedział Malahar, zaś Eduard delikatnie ruszył kącikiem ust próbując się uśmiechnąć.

Ta pani - wskazał na kobietę o uroczych kształtach z okularkami - to jest panna Zira Mufasa.

- Zaś ten pan, to Russel. - powiedział wskazując na trzeciego, odzianego w delikatną zieleń.

- Może opowiesz nam coś o sobie i wyjaśnisz nam wszystkim czemu ciebie tu wezwałem? Może wiesz?

Anette Du'Monteau:
-Jestem Anette du Monteau. Zjawiła się niedawno na wyspie i szukając zarobku trafiło się jedno zlecenie. Otóż było nim właśnie uwolnienie Astrid. Domyślam się, że to z jej powodu zostałam tutaj przyjęta.

Canis:
Sir Eduard Wstał i rąbnął pięścią w stół.
- Miała zostać u Georga, zostać przesłuchana i przekazać odpowiednie informacja. Straż miała ją wypuścić po przekazaniu jej do więzienia. Cały plan nam spie*doliłaś!

Powiedział Eduard, a Malahar spojrzał na niego. zauważyłaś, jak diametralnie zmienił swoje postępowanie jak gdyby będąc pod wpływem manipulacji. Eduardowi zmienił się wzrok z szaleńczego rozjuszonego psychopaty, na zdezorientowanego spokojnego człeczyny i usiadł w otępieniu.

Russel się odezwał.
- Wybacz mu, bardzo kochał swoją córkę szczególnie w chłodne noce. Nie wiem czy ci wiadomo, lecz panna Hofferson została zabita. Z tego co się dowiedziałem od moich znajomych, to właśnie przeprowadzana jest sekcja zwłok. Masz talent do włamywania się na posterunek Georga Hertlinga i z pewnością zabrałaś coś więcej niż tylko naszą koleżankę, która siedziała właśnie tam. - powiedział wskazując zajęte przez ciebie miejsce.

Anette Du'Monteau:
-Wykonywałam tylko zadanie. Nikt mi o was ani o waszym planie nie mówił. - odpowiedziała Eduardowi. -Nie wiedziałam tego. Gdy ją uwolniłam to nie miałam z nią więcej kontaktu. Jeśli chodzi o samą akcję to niewiele tam było. Zresztą miałam też mało czasu, a Georg nie wydawał się zbyt przyjazny. Duża część rzeczy była zamknięta, a ja nie mogłam tam zostać na herbatkę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej