Tereny Valfden > Dział Wypraw
Relikty przeszłości
Dragosani:
- Jak uważasz - odparł krótko wampir, którego bardziej interesowało samo wejście za względnie zacienionego budynku, niż to, jaki szyld będzie zdobił ów budynek.
Wnętrze sklepu było dość ciemne. Ciemne, zakurzone i duszne. Pełne drewnianych półek, na których były porozstawiane jakieś starocie, które miały chyba jakąś wartość. Pod jedną ze ścian stały też stare meble. Na ścianach było także trochę broni i obrazów. Dwójkę przybyszów od razu spostrzegł kupiec. Zapewne dzięki dzwoneczkowi, sprytnie zawieszonemu nad drzwiami, który miał na celu powiadamianie o tym, ze ktoś wchodzi.
- Witam panów! - wyszedł zza lady, aby przywitać panów. - Nazywam się Atylla i proszę ja panów w czym mogę pomóc? Mam wszystko czego potrzeba miłośnikowi antyków! - Był to niski mężczyzna o nieco większej tuszy niż przeciętna. Miał krótkie czarne włosy i sumiaste wąsiska. I, oczywiście, chytry błysk w oku. Jak to kupiec.
Thor ibn Odyn Grom:
Witam pana-Odparł krótko Thor-Poszukujemy artefaktów, jak mniemam sprzedawca antyków posiada takowe.
//Nie konkretyzuję, żeby nie spłoszyć pytaniem w prost.
Dragosani:
- Artefakty? - zapytał niepewnie Atylla, bo pytanie Thora było nieco dziwne. - Znaczy się, mam, oczywiście, że mam. - Podszedł do jednej z półek, na której leżały jakieś śmieci. Dzbanki, figurki i takie tam. - To wszystko pochodzi z wykopalisk. Prawdziwa starowampirza robota! - Dragosani nawet nie skomentował tego. Na pierwszy rzut oka widać było, że to podróbki.
Thor ibn Odyn Grom:
Hmm, coś mi się nie wydaje, żeby były prawdziwe-Thor odwrócił się do Dragosaniego lekko, ale tak, żeby widzieć nadal kupca-Drago jesteś wampirem, co o tym sądzisz?
Dragosani:
- Też mi tak się wydaje - odparł krótko Drago, nie wdając się w szczegóły. Oczywiście to bardzo zmieszało kupca. Wziął jedną z figurek i przyjrzał się jej dokładnie. Wbrew pozorom był na tyle bystry, aby nie dyskutować z wampirem na temat autentyczności rzekomych wyrobów tej rasy.
- No to wychodzi na to, że mnie jeden chuj oszukał. - Zrobił smutną minę. - Nie każdy jest tak uczciwy jak ja, niestety. - Zrobił jeszcze bardziej smutną minę. O ile to możliwe. - Ale jestem pewien, że coś z moich towarów spodoba się panom. Proszę się rozejrzeć. Lub zapytać, klientom zawsze chętnie pomogę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej