Tereny Valfden > Dział Wypraw
Relikty przeszłości
Dragosani:
Psina w końcu padła martwa. Drago, który już schował miecz, podszedł do Thora.
- No to chyba na razie wszyscy. Trzeba teraz poszukać Mogula. Pewien jestem, ze to on się wydzierał, więc gdzieś tutaj jest - powiedział i ruszył w stronę willi.
Thor ibn Odyn Grom:
Thor pospiesznie podbiegł do pieseła i zabrał trofea, po czym popędził za Dragon w stronę willi.
Pozyskuję:
* 16 pazurów wilka
* 2m2 skóry wilka
* 4 kły wilka
Dragosani:
W okolicy już nie było widać żadnych ochroniarzy, ani psów. Czyli albo w ogóle ich nie było, albo pouciekali. Co w sumie nie byłoby takie dziwne. Wampir i mauren nie mieli więc problemów z dojściem do drzwi willi. Które były zamknięte.
- Masz klucz? - Drago zapytał Thora, chociaż doskonale znał odpowiedź. - Nie? Trudno... - Po raz kolejny tej nocy skupił moc w demonicznej ręce i wyzwolił ja pod postacią piorunów. Z tym, że nie wystrzelił ich, lecz otoczył nimi rękę. Następnie z całej siły trzasnął pięścią w drzwi. Siła Bestii wspomagana dodatkowo mocą magii demonicznej bez problemów strzaskała drzwi. Wyleciały one z zawiasów i rozpadły się na kilka kawałków. Wampir przekroczył próg domostwa.
Thor ibn Odyn Grom:
Thor również przekroczył próg i poszedł dalej, by sprawdzić, czy jest tam więcej ochrony.
Mogul:
Ork zebrał w sobie gniew i poprzez demoniczną manifestację rzucił piorunami w stronę jednego z najemników. Nie zrbiło to mu krzywdy, ale przyciągnęło chwilowo uwagę najemników. Ork wykorzystując sytuację wziął rozpęd i przeskoczył przez stół dopadając od razu jednego z ochroniarzy wbijając w niego wardynę. Ten przygnieciony ciężarem Mogula upadł umierając. Napastnicy od razu przeszli do ataku nie zważając na śmierć towarzysza. Jeden ciął z góry a drugi z lewej strony. Ork wyciągnął swą broń z ciała i odsunął się na bezpieczną odległość w prawo kontratakując. Mimo, że bandyci byli szybcy, to Khan był bestią, która była pod wpływem niewyobrażalnej żądzy krwii. Ciął na ukos do góry prawostronnie bliższego z pracowników. Cięcie przeszło przez całą pierś, przeciwnik zaczął się wykrwawiać. Mogul wykonał półobrót blokując cięcie ostatniego przy życiu. Ten po zablokowanym uderzeniu odsunął się o krok starając się wykonać pchnięcie. Ork uniknął ciosu wykonując piruet i wykorzystując nadany przez to impet ciął w lewy bok. Człowiek zablokował cięcie, lecz poczuł siłę ciosu co pozwoliło orkowi na wykonanie kolejnego ataku. Cofnął lekko swoją wardynę, wykonał półpiruet obracając się plecami do przeciwnika i tylnym ostrzem pchnął zza pachy przeciwnika w serce.
//: może troszkę krótko i gorzej opisane, ale brak weny, czasu, oceń to po prostu na mniejsze talenty, bo raczej wszystko zgodne z zasadami
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej