Tereny Valfden > Dział Wypraw

Strzałą w oko

<< < (5/10) > >>

Nikolaj:
Drużyna ruszyła dalej, zaraz zlecą się wilki, które mogłyby oczywiście skończyć w ich torbach, ale nigdy nie wiadomo co się napatoczy po lesie. Szli więc przez zaspy, ze zmysłami wyostrzonymi do maksimum. Nasłuchiwali , rozglądali się, tropili.

Dragosani:
Tak więc ruszyli dalej, poprzez ośnieżone leśne zastępy. Szli tak sobie i szli. I chyba Nikolaj powinien zacząć obstawiać wyniki wyścigów, czy coś, gdyż już po jakimś czasie usłyszeli wycie wilków. Tym razem to oni byli atakowani, nie odwrotnie. Cztery wilki wypadły spomiędzy drzew, chcąc wszamać wampiry. Biegły między drzewami. Obecnie znajdowały się jakieś trzydzieści metrów od myśliwych, lecz szybko się zbliżały.
4 x Wilk

Nikolaj:
Strzała była już przygotowana, wystarczyło napiąć cięciwę i ją wypuścić. Tak też się stało. Pocisk przeszył powietrze i bezbłędnie wbił się w pysk futrzaka. Wampir odrzucił łuk, wyciągnął miecz i sztylet. Ruszył do ataku na najbliższego psowatego. Zwinnie przeskoczył nad nim w momencie gdy ten wyskoczył z chęcią wbicia się kłami w Wąpierza. Odwrócił się na pięcie i sam doskoczył do odwracającego się przeciwnika. Wbił mu sztylet w bok. W tym samym czasie inny wilk skoczył w jego kierunku. Niko zawinął się w piruecie, zwinnie unikną ataku...

3/4

Dragosani:
Dragosani nawet nie szykował łuku. Nie był łucznikiem, coby strzelać do szarżujących przeciwników. Zamiast tego wydobył miecz. I po prostu poczekał, aż jeden z wilków zaatakuje go. Stanął przy tym tak, aby być zwróconym lewym bokiem do nadciągającego zwierzęcia. Wilk dobiegł i skoczył, aby złapać kłami za rękę wampira. Z tym, ze wybrał tę demoniczną. Zacisnął na niej kły, lecz nie były one w stanie zrobić jakiejkolwiek krzywdy. Wampir pchnął, odrzucając zwierzę i skoczył za nim. Szybkim ruchem wbił klingę miecza w kark bestii. Zwierzę zawyło i padło martwe na śnieg. Pozostałe wilki ubił już Nikolaj. Cóż, należało skorzystać z okazji i zebrać trofea.

Nikolaj:
- Dzielimy się oczywiście po równo... - powiedział i bez zbędnych kolejnych słów zabrał się za pobieranie trofeów. Zaczął od kłów, które podważył z dziąseł, następnie oskórował pazury i wyrwał je z kości łap. Rozcinając od tyłka po mordę wzdłuż boków, znacząco ułatwił sobie oskórowanie bestyjek. Skóra slazła wyjątkowo łatwo. Na sam koniec pobrał krew zawieszając za łapy o gałąź i ucinając głowę wilkom. Doszedł do wniosku, że to chyba najszybszy sposób.

Pobieram:

32 pazurów wilka
10 litrów krwi wilka
4m2 skóry wilka
8 kły wilka

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej